Miss Caroline
  • HELLO!
  • MATKA TEŻ CZŁOWIEK
    • gadżety dla rodziców
    • macierzyństwo
    • matka też człowiek
    • moda
    • psychologia i psychiatria
    • samodzielne macierzyństwo
    • uroda
  • LIFESTYLE
    • podróże
      • Azja
      • Korea Południowa
      • może nad morze?
    • kultura
      • filmy
      • książki
      • muzyka
      • sztuka
    • HOME
      • kuchnia
      • praca zdalna i blogosfera
      • wnętrza
      • zdrowie
  • DIY
    • bullet journal
    • szycie
    • tutoriale
    • wydrukuj
  • PARENTING
    • biblioteka małego człowieka
    • dziecięte gadżety
    • moda
    • psychologia dziecięca i nastolatków
    • szkoła i nauka
    • zabawa
      • hobby
  • @
  • HELLO!
  • MATKA TEŻ CZŁOWIEK
    • gadżety dla rodziców
    • macierzyństwo
    • matka też człowiek
    • moda
    • psychologia i psychiatria
    • samodzielne macierzyństwo
    • uroda
  • LIFESTYLE
    • podróże
      • Azja
      • Korea Południowa
      • może nad morze?
    • kultura
      • filmy
      • książki
      • muzyka
      • sztuka
    • HOME
      • kuchnia
      • praca zdalna i blogosfera
      • wnętrza
      • zdrowie
  • DIY
    • bullet journal
    • szycie
    • tutoriale
    • wydrukuj
  • PARENTING
    • biblioteka małego człowieka
    • dziecięte gadżety
    • moda
    • psychologia dziecięca i nastolatków
    • szkoła i nauka
    • zabawa
      • hobby
  • @
matka też człowiek

Dlaczego nie lubię swoich urodzin?

18 lipca, 2015 1 listopada, 2022 Miss Caroline5 comments5765 views

Drugi najsmutniejszy dzień w roku, zaraz po Wigilii.

skanuj0002

26 lat minęło, jak jeden dzień…

Nie wiedzieć dlaczego dzień moich urodzin zawsze wypełniony jest melancholią. Odczuwam nieopisaną pustkę, której nie potrafię w żaden sposób wypełnić. Nie potrafię nawet znaleźć przyczyny takiego stanu rzeczy mimo tego, że z roku na rok staram się coraz bardziej zrozumieć to dziwne zjawisko. Powinnam się przecież cieszyć- urodziny, prezenty, bliscy wokół. Oczywiście zawsze doklejam sobie do twarzy najpiękniejszy uśmiech na świecie, podczas gdy w głębi duszy marzę jedynie o tym, by ten dzień wreszcie się skończył. Marzę o tym, żeby już nikt nie składał mi życzeń, na które nie potrafię odpowiedzieć niczym więcej po za „dziękuję” i gotującą się myślą w głowie „skończcie już, proszę”. Zawsze tak jest, co roku.

Na co dzień rzadko znajdujemy czas na chwilę refleksji. Na zadumę dotyczącą tego jak wygląda nasze życie, ile już przetrwaliśmy, co udało nam się zrobić i ile porażek odnieśliśmy. Z reguły nie zwracam uwagi na to ile mam lat w żadnym aspekcie swojego życia. A prawdę mówiąc po dziś dzień często pytają mnie o dowód, kiedy kupuję papierosy, czy alkohol. Jednak w dniu urodzin dochodzi do mnie, że jestem starsza o kolejny rok. Niby nic wielkiego, naturalna kolej rzeczy i dotyka to każdego. Boli mnie jednak świadomość, że minął kolejny rok mojego życia, który już nigdy nie wróci. Już nie będę miała dwudziestu pięciu lat. Osiemnastu też nie i jeśli mam być szczera- nie chciałabym być znów nastolatką.

Regularnie co roku, w dniu urodzin, kiedy kładę się spać rozmyślam o tym, że kolejny rok będzie lepszy. Włączają mi się sentymenty i postanowienia dużo silniejsze niż te noworoczne. Zawsze wymagałam od siebie dużo, a prawda jest taka, że z roku na rok wymagam coraz więcej. Bo jestem starsza, dojrzalsza w kolejne doświadczenia, bo stać mnie na więcej. Taka niekończąca się spirala założeń i oczekiwań, która kręci się napędzając mnie coraz bardziej- niestety coraz rzadziej pozytywnie. Niestety coraz częściej negatywnie, ponieważ z każdym kolejnym dniem brakuje mi sił. Chcę robić wiele rzeczy, ale nie mam na nie siły. Chcę widzieć jeszcze więcej, ale czasem nie mam siły nawet patrzeć. Chcę widzieć uśmiech na twarzy mojego syna i szczęście w jego oczach, a coraz częściej miewam dni kiedy nie mam nawet sił zbudować mu wieży z klocków, o którą prosi od samego rana.

Dziś minęło dwadzieścia sześć lat mojego istnienia, rozpoczął się dwudziesty siódmy. Mam cudownego syna i boskich rodziców. Mam najlepszego mężczyznę pod słońcem, który ma równie fantastycznych rodziców. Zarabiam na tym, co lubię robić. Ktoś śmiało mógłby powiedzieć, że mam wszystko i w dzień taki jak dziś powinnam nie doklejać sztucznego uśmiechu, a pokazać ten prawdziwy. A ja? Zastanawiam się, czy dobrze wykorzystałam czas, który już upłynął. Zastanawiam się, czy dobrze wykorzystam czas, który mi jeszcze pozostał. Zastanawiam się, ile tego czasu w ogóle mi zostało.

11693840_1457106594584860_8113398615493535685_n

I wcale nie potrafię się cieszyć. I wcale nie mam ochoty się bawić.

Po prostu chcę, by ten dzień się skończył.

***
A jeśli chcecie zrobić mi urodzinowy prezent,
to zapraszam Was do zapoznania się z poniższą gazetką:
s3_viewer_small_Lidler_01

Miss Caroline18 lipca, 2015
previous story

Jak skutecznie napsuć i potem płakać?

next story

Plamy z przymrużeniem oka. ;-)

you might also like

ZMIANA PRACY – CZY WARTO ZWLEKAĆ Z PODJĘCIEM DECYZJI?

18 lipca, 2015 1 listopada, 2022

LAPAROSKOPIA GINEKOLOGICZNA – WSZYSTKO, CO MUSISZ WIEDZIEĆ

18 lipca, 2015 1 listopada, 2022

UKRYTY W MIEŚCIE KRZYK

18 lipca, 2015 1 listopada, 2022

5 komentarzy

  1. rrruda pisze:
    18 lipca, 2015 o 11:28

    ja też nienawidzę swoich urodzin. po skończeniu osiemnastki przestałam świętować. po co – co rok bliżej do śmierci

    Odpowiedz
  2. Gosia pisze:
    18 lipca, 2015 o 15:24

    Zrobiłam Ci prezent i kliknęłam :*

    Odpowiedz
  3. Ania pisze:
    19 lipca, 2015 o 18:14

    Czytam Cie od dawna. Nigdy nic nie komentowalam, nie udzielalam się… Aż do dzisiaj. Chciałam napisac że mam takie same odczucia jak Ty, co bardzo mnie psychicznie męczy. Mam coraz mniej siły na wszystko, dużo planów, z których z braku siły, motywacji mało co Wychodzi… Ale Najbardziej męczący jest coraz czestszy brak chęci do zabawy z córką… I ten cholerny brak cierpliwości.
    Pozdrawiam i życzę żeby taki stan rzeczy trwał jak najkrócej :-)

    Odpowiedz
  4. Kapryśnaimarkotna pisze:
    18 listopada, 2018 o 14:26

    Rozumiem cię doskonale mam faceta. Zarabiam jako blogera mam dobrych rodziców ale brakuje mi przyjaciół brakuje czegoś nowego. Pamiętam jak miałam 18 lat zareczalam się. Pamiętam jak znałam tych ludzi który teraz nie znam bo widzę że wgl jestem średnio lubiana przez co robię się zimna że nie powinnam istnieć marzę o końcówce święta zawsze robię dwa dni przed urodzinami idę na koncert na imprezę to jest zajebiscie a w dniu mojego święta chciałabym nie istnieć. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  5. Agata pisze:
    3 lutego, 2019 o 09:16

    Jak myślisz, dlaczego tu jestem ?? bo dzisiaj są moje urodziny i czuję TO SAMO, dlatego wpisałam w google hasło „nie lubię swoich urodzin” Zawsze tak było, ale z roku na rok uczucie się nasila. Mam troszeczkę więcej lat niż ty, bo dzisiaj kończę lat 37 !! Wspaniałego męża, dwoje cudowych, wymarzonych dzieci w wieku 11 i 8 lat (chłopczyk i dziewczynka), od 3 lat przepiękny wymarzony dom, nie pracuję, jestem matką polką tak jak zawsze marzyłam, niczego nam nie brakuje….. a jednak dzień urodzin…. ja pomału dochodzę dlaczego tak jest, ludzie w okół mnie zawodzą…. NIGDY nie chciałam imprez urodzinowych – odkąd znam mojego męża (wczoraj minęło 17 lat) MAM IMPREZĘ, BO ONI CHCĄ – NIE JA…. to ja tyram w garach, szykuję i sprzątam….żeby popołudniu ugościć ludzi. Nigdy nie jest tak jak chcę JA…..chciałabym spędzić ten dzień z moimi dziećmi i mężem, pograć w planszówki. Moi rodzice pierwsi się zapowiedzieli, że przyjdą…. po czym WCZORAJ mama zadzwoniła, że JEDNAK NIE PRZYJDĄ… bo mają wnusię do południa w domu i nie będą mieli jak pójść do kościoła… CZUJECIE TO ?? Za to podobno wpadnie szwagierka z dziećmi…. nie , nie wiem czy wpadnie…. ludzie nie rozumieją tego, że to 4 dodatkowe osoby…. naszykuję się , a oni być może wcale nie przyjdą….bo nie zadzwonili…. wstałam rano, zawsze dbam o to, by moje dzieci, mąż tuż po zejściu na dół usłyszały życzenia w swoje święto….. ja zeszłam, ruch w kuchni, ciasto pieką….cisza… nikt nic….. wiem, że to cholerne ciasto jest niby dla mnie…. ale czy oni naprawdę nie czują tego, że CHCIAŁABYM PO PROSTU SPONTANICZNE RADOSNE ŻYCZENIA….. minęła godzina…ciasto w piekarniku, oni siedzą i nic…. mąż ciupie na telefonie……. NIGDY…. jeszcze nigdy nikt nie spróbował odgadnąć moich myśli i tego co czuję…. czego JA CHCĘ… a czego nie chcę…. wykrzyczałam wczoraj mojemu mężowi, że ja nie chcę cholernej imprezy, nie chcę gości i siedzenia w garach…. i że robię to dla niego….to jest chore…..

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

H E L L O


Karolina Lewandowska
Mieszkająca nad morzem kobieta, po uszy zakochana w muzyce klasycznej i wszystkim, co koreańskie. Niegdyś poruszała tematy, które często bywały przemilczane przez wiele blogerek. Zniknęła na wiele miesięcy, podczas których całkowicie odcięła się od blogowania. Mówi się, że ją albo się kocha, albo nienawidzi - po której stronie staniesz?

Archiwa

    ARCHIWUM:

    2013 - 2025 © KAROLINA LEWANDOWSKA | BLOGIEM OPIEKUJĄ SIĘ MNISI Z ZENBOX.
    Karolina nie przepada za ciasteczkami. Zjesz jedno za nią? Pewnie! Odrzuć.
    Privacy & Cookies Policy

    Privacy Overview

    This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
    Necessary
    Always Enabled
    Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
    Non-necessary
    Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
    SAVE & ACCEPT