Miss Caroline
  • HELLO!
  • MATKA TEŻ CZŁOWIEK
    • gadżety dla rodziców
    • macierzyństwo
    • matka też człowiek
    • moda
    • psychologia i psychiatria
    • samodzielne macierzyństwo
    • uroda
  • LIFESTYLE
    • podróże
      • Azja
      • Korea Południowa
      • może nad morze?
    • kultura
      • filmy
      • książki
      • muzyka
      • sztuka
    • HOME
      • kuchnia
      • praca zdalna i blogosfera
      • wnętrza
      • zdrowie
  • DIY
    • bullet journal
    • szycie
    • tutoriale
    • wydrukuj
  • PARENTING
    • biblioteka małego człowieka
    • dziecięte gadżety
    • moda
    • psychologia dziecięca i nastolatków
    • szkoła i nauka
    • zabawa
      • hobby
  • @
  • HELLO!
  • MATKA TEŻ CZŁOWIEK
    • gadżety dla rodziców
    • macierzyństwo
    • matka też człowiek
    • moda
    • psychologia i psychiatria
    • samodzielne macierzyństwo
    • uroda
  • LIFESTYLE
    • podróże
      • Azja
      • Korea Południowa
      • może nad morze?
    • kultura
      • filmy
      • książki
      • muzyka
      • sztuka
    • HOME
      • kuchnia
      • praca zdalna i blogosfera
      • wnętrza
      • zdrowie
  • DIY
    • bullet journal
    • szycie
    • tutoriale
    • wydrukuj
  • PARENTING
    • biblioteka małego człowieka
    • dziecięte gadżety
    • moda
    • psychologia dziecięca i nastolatków
    • szkoła i nauka
    • zabawa
      • hobby
  • @
praca zdalna i blogosfera

Praca w domu – plusy i minusy.

18 czerwca, 2015 1 listopada, 2022 Miss Caroline15 comments1888 views

„Ale Ci dobrze- zarabiasz pieniądze bez wychodzenia z domu i przez cały dzień możesz mieć na oku Kubę. Naprawdę Ci tego zazdroszczę!” – Czy aby na pewno?

Owszem, mam to szczęście, że mogę pracować w domu i właściwie przez cały dzień mieć Kubę na oku. Z kim nie rozmawiam- ten zazdrości zarówno mi, jak i innym osobom, które mają taką możliwość. Praca w domu po za ogromem plusów niesie za sobą jednak również minusy. I to całkiem nieprzyjemne.

WP_20150314_011

PRACA W DOMU -MINUSY.

  • Największym minusem pracy w domu jest fakt, że dziecko nie rozumie tego, że mama będąc w domu nie może się z nim bawić. Małe dzieci nie rozumieją jeszcze czym jest praca i jakie korzyści przynosi. Widzę to nie tylko na przykładzie Kuby, który chce, abym rysowała z nim tu i teraz; ale i wnioskuję to na podstawie opowieści innych mam, które pracują w domu. To czasem naprawdę nie jest łatwe- pracujesz przy komputerze i widzisz jak Twoje dziecko bawi się ze smutną miną czekając aż skończysz, byś mogła pobawić się razem z nim. W efekcie czego często pracę przerywasz…
  • Czasami ciężko z organizacją, naprawdę. Coś takiego jak rejestracja czasu pracy nie istnieje. Zawsze znajdzie się do zrobienia coś pilniejszego, nie cierpiącego zwłoki. W efekcie tego robię sobie czasami kilka dni wolnego, by zająć się sprawami bieżącymi. Efekt końcowy? Ostatnich kilka nocy każdego miesiąca spędzam na masowym pisaniu i nadrabianiu zaległości, co naprawdę nie jest fajne.
  • Minusem pracy w domu jest również fakt, że nikt nie płaci Ci za nadgodziny, nie masz urlopu i chorobowego.

WP_20150530_10_28_02_Pro__highres

PRACA W DOMU – PLUSY.

  • Ogromnym plusem pracy w domu jest fakt, że przy dobrej organizacji naprawdę można wygospodarować sobie czas, który poświęcamy tylko na pracę, a reszta nie ma znaczenia. Zazwyczaj jest to późny wieczór, kiedy dziecko już śpi. Kiedyś nie miałam z tym najmniejszego problemu…
  • Masz dziecko cały czas na oku, to prawda. Możesz na bieżąco dbać o jego potrzeby, patrzeć na to jak się rozwija. Nie musisz rozstawać się z dzieckiem na te przysłowiowe osiem godzin.
  • Masz przerwę kiedy chcesz! Ładna pogoda? Idziesz na spacer, plac zabaw, czy do piaskownicy- o której godzinie tylko chcesz. Nie musisz pytać szefa o pozwolenie. Twoim szefem jest tak naprawdę Twoje dziecko- a ono chce pójść.
  • Przytulasz dziecko kiedy tylko chcesz. A nie po godzinach.
  • Możesz robić kilka rzeczy na raz- po za pracą przeglądasz sobie portale społecznościowe i odpowiadasz na maile. I nikt Cię za to nie bije.
  • Nikt nie marudzi Ci, że się nie wyrabiasz.

Generalnie ujmując- moim zdaniem praca w domu ma więcej plusów niż minusów. Czasem jednak zdarzają się dni, że to właśnie te minusy biorą górę nad plusami i naprawdę nie jest łatwo. Z wyrzutami sumienia siedzę przed komputerem i klepię kolejny tekst na temat zupełnie mi obcy. Jednak nie będę narzekać- mogę być przy Kubie niemal przez cały czas i nie muszę ze łzami w oczach odprowadzać go do przedszkola, czy w inne miejsce.

praca w domu
Miss Caroline18 czerwca, 2015
previous story

Test różowej rękawiczki!

next story

Dziecko i obowiązki domowe. Tak, czy nie?

you might also like

5 RZECZY NIEZBĘDNYCH PRZY PRACY ZDALNEJ

18 czerwca, 2015 1 listopada, 2022

Marketing sklepu internetowego, a promocja handlu stacjonarnego – podobieństwa i różnice

18 czerwca, 2015 1 listopada, 2022

Czy copywriting może być zawodem dla wszystkich?

18 czerwca, 2015 1 listopada, 2022

15 komentarzy

  1. Magda G. pisze:
    18 czerwca, 2015 o 17:43

    Ja chyba bym nie umiała tak pracować, chwilę tak pracowałam i myślałam o Julce i obiedzie, prasowaniu itp.kompletnie nie mogłam się skupić, w dodatku mam małego psa który takimi oczami na mnie patrzył z piłeczka w pyszczku.W biurze zupełnie inne skupienie miałam, 8h i wracałam do córci.Mam to szczęście, że była zawsze z moją mamą :)

    Odpowiedz
    1. Panna Karolina pisze:
      18 czerwca, 2015 o 18:06

      Masz całkowitą rację! :)

  2. Woman In Heels pisze:
    18 czerwca, 2015 o 17:45

    Tak czy inaczej, jest czego zazdrościć :P

    Odpowiedz
    1. Panna Karolina pisze:
      18 czerwca, 2015 o 18:06

      I tak i nie. ;)

  3. Anna pisze:
    18 czerwca, 2015 o 17:46

    Ja pracuję w domu zawodowo, na etacie.. i tak jak u Ciebie, u mnie też wiecznie słyszę jak to ja mam fantastycznie, pilnuje se dzieci, nie muszę się o nic martwić itd. i sama też tak myślałam, dopóki nie zaczęłam tak pracować…Dziękuje losowi, że taką pracę mam, bo fakt nie muszę stresować się kto zostanie z dziećmi jak się pochorują, a niestety na nianie kasy brak, a babcie jedna za daleko, druga również pracująca.
    Ale rzeczywistość jest jednak taka, że ja jestem ciałem a duchem ciągle pracuje… Niby mam nienormowany czas pracy, ale obowiązki rozkładają się tak, że w zasadzie cały dzień pracuje to przy komputerze, to zbierając zamówienia i siedząc na telefonie, gdzie również potrzebuje dostępu do komputera i programu…
    Zauważają to i dzieci, starsza 7 latka mówi wprost, że ja nigdy nie mam czasu, że wiecznie chodzę zdenerwowana, zestresowana i nierzadko przedrzeźnia mnie w tym co ja robię, co gorsza nawet 4 latek zauważył mówiąc mi w piątek po Bożym Ciele, jak on coś chciał podczas gdy u mnie było nerwowo, ktoś dzwonił, rozmawiam z klientem, Hubert coś usiłuje mi powiedzieć a ja nie słyszę ani jego ani klienta wykrzyczał: „nie kocham Cię takiej, jutro (chodziło mu o wczoraj) jak nie pracowałaś to byłaś uśmiechnięta i dobra a dziś tylko pracujesz i pracujesz i krzyczysz i jesteś smutna” i niestety taka jest rzeczywistość :( nie jestem w stanie pracować w nocy, gdy oni śpią, choć część rzeczy wtedy właśnie robię, ale niemała część wymaga ode mnie zaangażowania w ciągu dnia.
    Co więcej pracując w domu nie można rozgraniczyć tych dziedzin praca-dom… no i jeszcze jedno brak kontakty z ludźmi, takie fizycznego.
    Ale się rozpisałam :)
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. Panna Karolina pisze:
      18 czerwca, 2015 o 18:06

      Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś mimo tego, że Bubek ma dopiero niespełna trzy latka… No i to co napisałaś: „no i jeszcze jedno brak kontakty z ludźmi, takie fizycznego.” – Idealne podsumowanie, którego starałam się w tym wpisie za wszelką cenę uniknąć…

  4. Roxi pisze:
    18 czerwca, 2015 o 19:37

    Też tak pracuję i targają mną dokładnie te same emocje. Synek nie rozumie, że muszę popracować, że terminy czasem gonią i muszę to zrobić już teraz, zaraz. On musi się przytulać, a jak siedzi sam na podłodze i próbuje się sam bawić, serce mi się kroi. Ale jednak u mnie wygrywają plusy i puki co nie zamieniłabym tej pracy na żadną inną.

    Odpowiedz
    1. Panna Karolina pisze:
      18 czerwca, 2015 o 20:50

      Hehe, no to w sumie piąteczka! ;)

  5. lencia.pl pisze:
    18 czerwca, 2015 o 21:01

    Mój mąż uwielbia pracować w domu, chociaż ma etat. Ja znowu nie umiem w domu. Ciągle mnie coś rozprasza….to chyba nie dla mnie, a wszystko wskazuje na to, że od stycznia będę musiała :)

    Odpowiedz
    1. Panna Karolina pisze:
      18 czerwca, 2015 o 21:23

      Wiesz, jak trzeba to wszystko się da, tyle, że czasem kosztem WSZYSTKIEGO… Niestety.

  6. rrruda pisze:
    21 czerwca, 2015 o 13:32

    No fakt minusy są dotkliwe. Praca w domu niby fajnie wszystko pod kontrola nie tracisz czasu na dojazdy ale brak kontaktu z ludźmi też duży minus

    Odpowiedz
  7. mami pisze:
    22 czerwca, 2015 o 12:12

    glupota z tym, ze nie masz chorobowego itp. jesli PROWADZISZ LEGALNA DZIALALNOSC nalezy Ci sie wszystko tak samo jakbys pracowala na etacie :-) Jestes panem swojego czasu pracy ,odpoczynku i tyle :-) od dwoch lat pracuje u siebie, w domu i nie narzekam :-)

    Odpowiedz
    1. Panna Karolina pisze:
      22 czerwca, 2015 o 14:50

      Miałam na myśli fakt, że nawet jak jesteś chora, to nie masz „wolnego”! ;)

    2. mami pisze:
      22 czerwca, 2015 o 17:01

      mozesz miec wolne od pracy, ale fakt obowiazki domowe zostaja :-)

    3. Panna Karolina pisze:
      23 czerwca, 2015 o 18:29

      To co to za wolne? :P

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

H E L L O


Karolina Lewandowska
Mieszkająca nad morzem kobieta, po uszy zakochana w muzyce klasycznej i wszystkim, co koreańskie. Niegdyś poruszała tematy, które często bywały przemilczane przez wiele blogerek. Zniknęła na wiele miesięcy, podczas których całkowicie odcięła się od blogowania. Mówi się, że ją albo się kocha, albo nienawidzi - po której stronie staniesz?

Archiwa

    ARCHIWUM:

    2013 - 2025 © KAROLINA LEWANDOWSKA | BLOGIEM OPIEKUJĄ SIĘ MNISI Z ZENBOX.
    Karolina nie przepada za ciasteczkami. Zjesz jedno za nią? Pewnie! Odrzuć.
    Privacy & Cookies Policy

    Privacy Overview

    This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
    Necessary
    Always Enabled
    Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
    Non-necessary
    Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
    SAVE & ACCEPT