Miss Caroline
  • HELLO!
  • MATKA TEŻ CZŁOWIEK
    • gadżety dla rodziców
    • macierzyństwo
    • matka też człowiek
    • moda
    • psychologia i psychiatria
    • samodzielne macierzyństwo
    • uroda
  • LIFESTYLE
    • podróże
      • Azja
      • Korea Południowa
      • może nad morze?
    • kultura
      • filmy
      • książki
      • muzyka
      • sztuka
    • HOME
      • kuchnia
      • praca zdalna i blogosfera
      • wnętrza
      • zdrowie
  • DIY
    • bullet journal
    • szycie
    • tutoriale
    • wydrukuj
  • PARENTING
    • biblioteka małego człowieka
    • dziecięte gadżety
    • moda
    • psychologia dziecięca i nastolatków
    • szkoła i nauka
    • zabawa
      • hobby
  • @
  • HELLO!
  • MATKA TEŻ CZŁOWIEK
    • gadżety dla rodziców
    • macierzyństwo
    • matka też człowiek
    • moda
    • psychologia i psychiatria
    • samodzielne macierzyństwo
    • uroda
  • LIFESTYLE
    • podróże
      • Azja
      • Korea Południowa
      • może nad morze?
    • kultura
      • filmy
      • książki
      • muzyka
      • sztuka
    • HOME
      • kuchnia
      • praca zdalna i blogosfera
      • wnętrza
      • zdrowie
  • DIY
    • bullet journal
    • szycie
    • tutoriale
    • wydrukuj
  • PARENTING
    • biblioteka małego człowieka
    • dziecięte gadżety
    • moda
    • psychologia dziecięca i nastolatków
    • szkoła i nauka
    • zabawa
      • hobby
  • @
PARENTING

Dziecko i obowiązki domowe. Tak, czy nie?

19 czerwca, 2015 1 listopada, 2022 Miss Caroline1 comment1547 views

Czy zachęcać dziecko do pomocy w domowych obowiązkach? Czy może je od nich odsuwać? A może wymagać od dziecka niektórych rzeczy?

Prawie trzyletnie dziecko być może i nie wie czym jest przegub napędowy i nie pomoże ojcu w naprawie samochodu, ale doskonale wie- czym jest odkurzacz, do czego służy pralka, gdzie wyrzuca się śmieci i gdzie chowa się zabawki. Czy angażować dziecko do pomocy przy obowiązkach domowych? Z pewnością ilu rodziców tyle będzie opinii w tej sprawie. Część z nas chętnie angażuje dzieci do pomocy, szczególnie kiedy same wychodzą one z inicjatywą. Są też rodzice, którzy kategorycznie nie dopuszczają dzieci twierdząc, że na obowiązki przyjdzie jeszcze czas, a w tym momencie więcej byłoby z takiej pomocy krzywdy niż pożytku.

Jak wygląda to u nas?

Oczywiście wszystko zależy od dnia i nastroju w jakim jest Kuba. Logicznym jest, że kiedy ma zdecydowanie nienajlepszy dzień, to wszystko jest na „nie” i o jakiejkolwiek pomocy nie ma w ogóle mowy. W takie dni nawet zbieranie zabawek trzeba na nim dosłownie „wymuszać” pod groźbą ich schowania, a i to nie zawsze przynosi rezultat. Tak właśnie było wczoraj- oboje mieliśmy z Kubą tragiczny dzień, w efekcie czego zasnął już przed dwudziestą pierwszą.

Kiedy jednak Kuba jest w całkiem dobrym humorze- muszę przyznać, że pomaga naprawdę chętnie. Oczywiście najchętniej pomagałby przy tych rzeczach, na które mu nie pozwalam. Mowa tutaj przykładowo o krojeniu czegoś ostrym nożem, czy podpaleniu gazu. Tak, gdyby mógł- zrobiłby to  naprawdę chętnie. Z całą pewnością znajdą się rodzice, którzy pozwalają trzylatkom na „zabawę” nożami- ja jednak wolę, by Kuba póki co ich nie dotykał.

Przy czym najchętniej pomaga Kuba?

  • Zawsze kiedy robię obiad Kuba oznajmia mi, że chce pomóc. Na czym polega jego pomoc? Na staniu na miękkim pufie obok kuchennego blatu i pytaniu mnie o to, co w danym momencie robię. Czasem pozwalam mu dosypać jakiejś przyprawy. Z tym jednak trzeba uważać, do dziś pamiętam dzień, w którym solidnie przesolił mi jajecznicę.
  • Jeśli chodzi o odkurzanie- Kuba jest pierwszy. Nie wiem dlaczego tak bardzo ciągnie go to odkurzacza, ale widoczne było to już kiedy był kilkunastomiesięcznym, pyzatym bobasem.
  • Podobnie jest w przypadku wstawiania prania. Pierwszy wyciąga mi z pudełka kapsułkę piorącą i wrzuca ją do pralki, a później równie chętnie pomaga mi włożyć ubrania do bębna. Czasem kiedy ściągam pranie również pyta o to, czy może pomóc. Z tym jest już różnie- czasem zaniesie poskładane ubrania w wyznaczone miejsce, a czasem muszę składać wszystko jeszcze raz.
  • Zmywać próbował raz. Chciał, pozwoliłam, spróbował. Nie wyszło mu, oblał się wodą i więcej nie prosił.
  • Kuba chętnie ściera kurze. A kiedy już dorwie się do chusteczek do drewna przeciera też nimi swoje zabawki.
  • Kiedy wyciągam worek ze śmieciami z kosza- otwiera szufladę i podaje nowy worek. Fakt, że rozwija przy tym wszystkie jest już mniej istotny.

Jak wspomniałam na początku- ilu rodziców, tyle poglądów. Mnie jednak cieszy fakt, że Kuba stosunkowo chętnie podchodzi do kwestii pomocy przy domowych obowiązkach. Podejrzewam, że pewnie minie mu to z czasem (w końcu to facet…)- jednak póki sam wykazuje chęci, będę pozwalała mu na zrobienie tych rzeczy, które jest w stanie zrobić i przy których nie zrobi sobie oczywiście krzywdy.

Miss Caroline19 czerwca, 2015
previous story

Praca w domu – plusy i minusy.

next story

Co podarować dziecku na trzecie urodziny?

you might also like

DLACZEGO BAGATELIZUJEMY PRZEMOC W SZKOLE?

19 czerwca, 2015 1 listopada, 2022

Czy skatepark jest miejscem bezpiecznym dla dzieci?

19 czerwca, 2015 1 listopada, 2022

470 dni.

19 czerwca, 2015 1 listopada, 2022

Jeden komentarz

  1. Aga pisze:
    19 czerwca, 2015 o 09:01

    U nas (18mcy) kiedy widzi , ze scieram kurze mówi : myniu myniu i wyciąga raczke, wtedy dostaje swoja sciereczke i jedzie po wszystkim co płaskie wdziecznie opowiadajac myniu myniu myniu….:-) pomaga wyciągać ze zmywarki , sama na to wpadła po prostu widziała co robię aż w końcu przyszła i podawała mi wszystko po kolei , „składa” ubrania , co w praktyce wygląda tak, ze wrzuca wszystko do szafki, ale pomaga hihi, i zawsze jak prasowalam to była taaaaaka ciekawa bo para bo robi psss :-) wiec otrzymała swoje zabawkowe żelazko i jedzieeeee :-D a kiedy odkurzam to muszę dac jej mała miotelke żeby tez mogła czyścić podłogę o:-)
    ogólnie raczej nie wie, ze to pomoc w obowiązkach, ale mamy przy tym niezłą zabawę :-)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

H E L L O


Karolina Lewandowska
Mieszkająca nad morzem kobieta, po uszy zakochana w muzyce klasycznej i wszystkim, co koreańskie. Niegdyś poruszała tematy, które często bywały przemilczane przez wiele blogerek. Zniknęła na wiele miesięcy, podczas których całkowicie odcięła się od blogowania. Mówi się, że ją albo się kocha, albo nienawidzi - po której stronie staniesz?

Archiwa

    ARCHIWUM:

    2013 - 2025 © KAROLINA LEWANDOWSKA | BLOGIEM OPIEKUJĄ SIĘ MNISI Z ZENBOX.
    Karolina nie przepada za ciasteczkami. Zjesz jedno za nią? Pewnie! Odrzuć.
    Privacy & Cookies Policy

    Privacy Overview

    This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
    Necessary
    Always Enabled
    Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
    Non-necessary
    Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
    SAVE & ACCEPT