Miss Caroline
  • HELLO!
  • MATKA TEŻ CZŁOWIEK
    • gadżety dla rodziców
    • macierzyństwo
    • matka też człowiek
    • moda
    • psychologia i psychiatria
    • samodzielne macierzyństwo
    • uroda
  • LIFESTYLE
    • podróże
      • Azja
      • Korea Południowa
      • może nad morze?
    • kultura
      • filmy
      • książki
      • muzyka
      • sztuka
    • HOME
      • kuchnia
      • praca zdalna i blogosfera
      • wnętrza
      • zdrowie
  • DIY
    • bullet journal
    • szycie
    • tutoriale
    • wydrukuj
  • PARENTING
    • biblioteka małego człowieka
    • dziecięte gadżety
    • moda
    • psychologia dziecięca i nastolatków
    • szkoła i nauka
    • zabawa
      • hobby
  • @
  • HELLO!
  • MATKA TEŻ CZŁOWIEK
    • gadżety dla rodziców
    • macierzyństwo
    • matka też człowiek
    • moda
    • psychologia i psychiatria
    • samodzielne macierzyństwo
    • uroda
  • LIFESTYLE
    • podróże
      • Azja
      • Korea Południowa
      • może nad morze?
    • kultura
      • filmy
      • książki
      • muzyka
      • sztuka
    • HOME
      • kuchnia
      • praca zdalna i blogosfera
      • wnętrza
      • zdrowie
  • DIY
    • bullet journal
    • szycie
    • tutoriale
    • wydrukuj
  • PARENTING
    • biblioteka małego człowieka
    • dziecięte gadżety
    • moda
    • psychologia dziecięca i nastolatków
    • szkoła i nauka
    • zabawa
      • hobby
  • @
matka też człowiek

Przesiąknięta.

12 lipca, 2014 2 listopada, 2022 Miss Caroline20 comments1417 views

Sobota, kilka minut po północy. Leżę na łóżku i wpatruję się w magiczne światełka. Spoglądanie na nie napawa mnie wewnętrznym spokojem i niewidzialnym dla oczu ciepłem. Pozwala mi zapomnieć o pędzie mijającego dnia. Obracam głowę w lewo, by zobaczyć największy skarb jaki mam. Śpi, tak słodko śpi. Otwarte okno zza którego wydobywają się dźwięki okolicznych imprez. Słyszę każdą piosenkę- słowo w słowo, nuta w nutę… Ale przecież go nie zamknę, za gorąco. Mi też, wewnętrznie.

 

Nie lubię narzekać publicznie i nie mam zamiaru tego robić. I mimo tego, że czasem warto popsioczyć sobie pod nosem, nigdy nie wychodzi z tego nic dobrego. Podcinamy sobie skrzydła i zniechęcamy innych do siebie. Ludzie nie lubią słuchać narzekania. Marudzenie to taki wirus, gorszy od ziewania i łatwiej się nim zarazić. Sporo ostatnio bezsensownych intryg i zgrzytów. Gdzie się nie obrócę- ktoś ma jakiś problem. Niekiedy są one tak absurdalne, że mam ochotę trzasnąć drzwiami i wyjść. Ostatnie wydarzenia wywołały we mnie ostatecznie efekt zniechęcenia do wszystkiego i wszystkich. Nie chcę tego chłonąć. Nie chcę napawać się złością, karmić chamstwem.

Chcę otaczać się pozytywnymi ludźmi. Chcę spędzać czas w pozytywnych miejscach. Wbrew pozorom to wcale nie takie łatwe. Chciałabym odpocząć. Zrobić sobie urlop w towarzystwie Kuby od wszystkiego i wszystkich. Cieszyć się tym, że mamy siebie. I tak się stanie, muszę jeszcze poczekać jakiś miesiąc. I czekam, z ogromną niecierpliwością. Monika też czeka, czekamy obie.

Sporo się u nas ostatnio dzieje. Najpierw wymyślony przeze mnie remont pokoju, który wyssał ze mnie większość energii. Teraz organizacja urodzin Kuby. Za niecały tydzień moje urodziny, skończę 25 lat. Ćwierćwiecze. Brzmi naprawdę okrutnie, więc nie chcę o tym myśleć. Płaczliwy post przygotuję na osiemnastego lipca. Z pogody korzystamy na tyle, na ile to możliwe. Są dni, które spędzamy po za domem niemal od rana do wieczora. Są takie, kiedy wychodzimy jedynie do sklepu, bo mam lenia i nic mi się nie chce, więc pół dnia siedzimy w bazie z koców na balkonie.

Jedynym czego nie odpuszczam są spacery późnym wieczorem. Od jakiegoś czasu do domu wracamy kilkanaście minut po dwudziestej drugiej. W tym samym czasie rówieśnicy Kuby przekładają się już z boku na bok. Kuba zasypia przed północą, wstaje o ósmej rano, w ciągu dnia jedna drzemka. Nie zamierzam tego zmieniać, jeszcze nie. Niektóre znajome z niedowierzaniem w oczach słuchają opowieści o naszych wieczornych spacerach. No bo jak to tak, sama, z dzieckiem? Przecież ciemno się już robi, a dziecko musi spać o tej porze. A gówno prawda, nie musi. Ewentualnie może, ale nie chce, więc nie będzie.
Lubię te wieczorne wyjścia. Ubieramy się cieplej, zabieramy przekąski i picie sadzam Bubiego w wózku, jedziemy. Spacerujemy w ciszy, lub rozmawiając o niczym. Mijamy ludzi, którzy uśmiechają się do nas z daleka, co często wprowadza mnie w zakłopotanie i czego powodu nie potrafię zrozumieć. Czasem kupujemy sobie suchego gofra, którego na pół zjadamy w drodze, lub siadamy sobie na ławce pod jakimś drzewem. Mijamy fontanny, mijamy pociągi, setki samochodów. Wszyscy gdzieś się spieszą. My nie, nie musimy. Co wieczór przyjeżdżamy pod szybę sklepu zoologicznego, w której Kuba z radością obserwuje królika i szynszylę. Oboje skaczą, gdy podchodzimy. Przychodzimy codziennie, od kilku dni, Kuba sam o to prosi. Nie potrafię odmówić mu tej przyjemności. I wiecie co? Kiedy podrośnie, kupię mu królika. Sama miałam kiedyś białego futrzaka. Jednak z powodu przeprowadzki oddałam go koleżance. Żałuję do dziś.

Dziwne myśli dopadają mnie czasem, gdy mijamy moich starych znajomych. Oni nadal siedzą na ławce z piwem w ręku szukając sensu w życiu. Nie muszą robić nic, więc nic nie robią i nikt ich za to nie karci. Robią co chcą, gdzie chcą i kiedy chcą. Żyją z dnia na dzień nie przejmując się niczym. Zupełnie jak ja przed laty. Ale wiecie co? Za nic nie chciałabym wrócić do tamtych czasów. Nie zamieniłabym macierzyństwa na nic, to w roli matki czuję się najlepiej. To teraz się spełniam i jestem szczęśliwa. Mam dla kogo żyć, dla kogo czynić świat lepszym.

Kuba z dnia na dzień staje się co raz bardziej kontaktowy. Mówi przez cały czas i zdecydowaną większość słów rozumiem. Z zapałem łapie nowości i powtarza je dumnie w kółko. Od dłuższego czasu nie było już sytuacji, w której nie wiedziałabym, co ma na myśli. Rozumiem go bez słów. Wystarczy, że spojrzy mi w oczy i poprzedzi to słowem „Mamo!”. I chociaż niektórym wydaje się to dziwne- pytam go o zdanie. Pytam go, którą koszulkę chciałby założyć, w którą stronę pójść na spacerze, gdy idziemy sami. Pozwalam mu decydować o tym co pije, co raz częściej co je. Sam wybiera sobie owoce. Ostatni czasy na przykład znudził się truskawkami, za to arbuza chłonie w sporych ilościach.

Cieszę się, że go mam.

I właśnie dla niego muszę odpocząć. Od wszystkiego, wszystkich. Ten weekend będzie nasz. Jestem przesiąknięta. Sytuacjami, emocjami. Dwa dni komfortu psychicznego, spokoju, czasu razem. I przysięgam, że zniszczę tego, kto nam ten spokój zakłóci (nie bierzcie tego dosłownie, chociaż chwilka, może…?).
Życzę Wam, abyście i Wy odnaleźli wewnętrzny spokój. Z nim dużo łatwiej budzić się rano.

zmęczenie
Miss Caroline12 lipca, 2014
previous story

Nautical Birthday Party- nasze gadżety.

next story

TOP 13 naszych wakacyjnych hitów.

you might also like

ZMIANA PRACY – CZY WARTO ZWLEKAĆ Z PODJĘCIEM DECYZJI?

12 lipca, 2014 2 listopada, 2022

LAPAROSKOPIA GINEKOLOGICZNA – WSZYSTKO, CO MUSISZ WIEDZIEĆ

12 lipca, 2014 2 listopada, 2022

UKRYTY W MIEŚCIE KRZYK

12 lipca, 2014 2 listopada, 2022

20 komentarzy

  1. roballowa pisze:
    12 lipca, 2014 o 01:46

    brawo tak trzymać :) My od jutra mamy z Robalkiem tydzień w całości dla Nas…jedziemy do dziadków na wieś odpocząć :)

    Odpowiedz
    1. Karolina Lewandowska pisze:
      12 lipca, 2014 o 01:48

      Ooooooo, w takim razie życzę dużo spokoju! :) Ucałuj Robercika!

  2. Marika pisze:
    12 lipca, 2014 o 02:29

    Karola, uwielbiam tutaj zaglądać. Bije od Ciebie ogromny optymizm, mimo, że mogłabyś usiąść i użalać się nad sobą. Walczysz o każdy dzień i starasz się czynić życie swoje i Kuby lepszym. Podziwiam Cię za to, nie wiem czy sama miałabym na to siłę będąc samodzielną mamą. Odpoczywajcie! Należy Wam się! :)

    Odpowiedz
    1. Karolina Lewandowska pisze:
      13 lipca, 2014 o 00:31

      Dzięki kochana!!! :*

  3. natalia pisze:
    12 lipca, 2014 o 02:30

    Ty 18 lipca będziesz rozpaczać nad swoim ćwierćwieczem, a ja nad roczkiem syna :D

    Odpowiedz
    1. Karolina Lewandowska pisze:
      13 lipca, 2014 o 00:31

      Ja nad roczkiem Kuby też rozpaczałam. :D Za szybko chlera ten czas leci… :D

  4. www.dwapluscztery.pl pisze:
    12 lipca, 2014 o 07:26

    Oooo a myślałam, że tylko my potrafimy spacerować z dzieciakami tak późno :-D jak dla mnie rewelacja. Bawcie się dobrze w weekend. Miłego wypoczynku u boku najważniejszego mężczyzny w życiu :-)

    Odpowiedz
    1. Karolina Lewandowska pisze:
      13 lipca, 2014 o 00:31

      :) Wieczorne spacery są super! Nadal ciepło, ale ciemniej, co daje fajny klimacik. :)

  5. Ma i Lu pisze:
    12 lipca, 2014 o 08:10

    Kochana ćwierćwiecze, mnie w październiku czeka zmiana kodu ;/
    a tak poza tym Ty i Kubuś jesteście najważniejsi,a reszta nieistotne tło.. bez którego często lepiej się funkcjonuje.

    Mega Mama , Mega Kuba – tak trzymać <3

    Odpowiedz
    1. Karolina Lewandowska pisze:
      13 lipca, 2014 o 00:32

      Jaka szalona, komplementami sypie! :*

  6. zawodkobieta pisze:
    12 lipca, 2014 o 09:27

    ojj tak, też czekam na ten sierpień. i nawet kombinuje jakby tu zadziałać, żebym nawet w nocy nie musiała pracować:) komputer oczywiście jedzie z nami, ale ma jechać dla przyjemności;)

    Odpowiedz
    1. Karolina Lewandowska pisze:
      13 lipca, 2014 o 00:33

      Komputerki muszą być, od blogów nie ma wolnego! :D

  7. klaudia adamczyk pisze:
    12 lipca, 2014 o 09:28

    Bardzo podoba mi się Twoje podejście do życia. Jest bardzo zbliżone do mojego i myślę że moglybyśmy się bez problemu dogadać

    Odpowiedz
    1. Karolina Lewandowska pisze:
      13 lipca, 2014 o 00:34

      A to w takim razie możliwe! :)

  8. Joanna Darznik pisze:
    12 lipca, 2014 o 10:26

    Ja tez nie lubie marudzenia i narzekania,a szczegolnie nie lubie jak ktos probuje mi cos nażucać,nie nawidze slowa „powinnas”(o którym pisałas we wczesniejszym poscie) które czesto słyszy sie od innych matek,np powinnas ograniczyc karmienie piersią,ja znam swoje dziecko najlepiej i najlepiej wiem co jest dla niego najlepsze!!Tak jak Ty ze spacerami wieczornymi…Nie rozumiem ludzi którzy wtracaja sie w to co robimy,jedno wiem albo nam zazdroszczą albo na tyle mają nudne życie ze zajmują sie życiem innych!!Tyle na ten temat.

    Odpowiedz
    1. Karolina Lewandowska pisze:
      13 lipca, 2014 o 00:34

      Asiu jak zawsze ostatnio- zgadzam się z Tobą! :*

  9. Zosia pisze:
    12 lipca, 2014 o 19:58

    Oo, ciekawa jestem dokąd jedziecie! :-)

    Odpowiedz
    1. Karolina Lewandowska pisze:
      13 lipca, 2014 o 00:34

      Gdzieś do Gdynii na lansik, hehehe. ;)

  10. Ewelina A pisze:
    13 lipca, 2014 o 00:03

    I ja marze o takim weekendzie… Tygodniowe wakacje na wybrzeżu zamieniły się w mogą czarna rozpacz … :/ ryczec mi się chce i mimo,że kocham morze cieszę się ze wracam do domu i zastanawiam się czy chce żeby jeszcze był moim.tak z tych wakacji nie mamy żadnego zdjęcia – wspólnego :/ tydzień fochow robienia na złość a ja przed matka świecić muszę.Nie unosze …gdyby jeszcze tak dwa dni tutaj i jestem przegrana i wykończona nie tylko fizycznie a psychicznie. Wakacje życia …

    Odpowiedz
    1. Karolina Lewandowska pisze:
      13 lipca, 2014 o 00:35

      Oj, nie brzmi to nazbyt optymistycznie… Cokolwiek się stało- życzę dużo siły! :(

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

H E L L O


Karolina Lewandowska
Mieszkająca nad morzem kobieta, po uszy zakochana w muzyce klasycznej i wszystkim, co koreańskie. Niegdyś poruszała tematy, które często bywały przemilczane przez wiele blogerek. Zniknęła na wiele miesięcy, podczas których całkowicie odcięła się od blogowania. Mówi się, że ją albo się kocha, albo nienawidzi - po której stronie staniesz?

Archiwa

    ARCHIWUM:

    2013 - 2025 © KAROLINA LEWANDOWSKA | BLOGIEM OPIEKUJĄ SIĘ MNISI Z ZENBOX.
    Karolina nie przepada za ciasteczkami. Zjesz jedno za nią? Pewnie! Odrzuć.
    Privacy & Cookies Policy

    Privacy Overview

    This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
    Necessary
    Always Enabled
    Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
    Non-necessary
    Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
    SAVE & ACCEPT