Miss Caroline
  • HELLO!
  • MATKA TEŻ CZŁOWIEK
    • gadżety dla rodziców
    • macierzyństwo
    • matka też człowiek
    • moda
    • psychologia i psychiatria
    • samodzielne macierzyństwo
    • uroda
  • LIFESTYLE
    • podróże
      • Azja
      • Korea Południowa
      • może nad morze?
    • kultura
      • filmy
      • książki
      • muzyka
      • sztuka
    • HOME
      • kuchnia
      • praca zdalna i blogosfera
      • wnętrza
      • zdrowie
  • DIY
    • bullet journal
    • szycie
    • tutoriale
    • wydrukuj
  • PARENTING
    • biblioteka małego człowieka
    • dziecięte gadżety
    • moda
    • psychologia dziecięca i nastolatków
    • szkoła i nauka
    • zabawa
      • hobby
  • @
  • HELLO!
  • MATKA TEŻ CZŁOWIEK
    • gadżety dla rodziców
    • macierzyństwo
    • matka też człowiek
    • moda
    • psychologia i psychiatria
    • samodzielne macierzyństwo
    • uroda
  • LIFESTYLE
    • podróże
      • Azja
      • Korea Południowa
      • może nad morze?
    • kultura
      • filmy
      • książki
      • muzyka
      • sztuka
    • HOME
      • kuchnia
      • praca zdalna i blogosfera
      • wnętrza
      • zdrowie
  • DIY
    • bullet journal
    • szycie
    • tutoriale
    • wydrukuj
  • PARENTING
    • biblioteka małego człowieka
    • dziecięte gadżety
    • moda
    • psychologia dziecięca i nastolatków
    • szkoła i nauka
    • zabawa
      • hobby
  • @
samodzielne macierzyństwo

Czy samotna matka ma szansę na szczęście?

18 kwietnia, 2015 1 listopada, 2022 Miss Caroline14 comments1830 views

Wydawało mi się, że znam odpowiedź na to pytanie. Brzmiała ona NIE.

Kiedy odeszłam od ojca Jakuba byłam pewna, że już do końca życia będę sama. Po wszystkim co przeszłam, zwyczajnie nie wyobrażałam sobie, abym mogła stworzyć normalny i przede wszystkim oparty na zdrowych relacjach związek z jakimkolwiek mężczyzną. Całą miłość do byłego partnera wlałam w swoje dziecko, które stało się moim jedynym punktem zaczepienia. Właściwie śmiało można powiedzieć, że niemal całe swoje życie i całą swoją codzienność całkowicie podporządkowałam macierzyństwu. Oczywiście początkowo nie widziałam w tym niczego złego, bo Jakub przesłonił mi cały świat. Z czasem jednak zapragnęłam czegoś więcej i wtedy założyłam bloga, a jakiś czas później zaczęłam szyć.

Wydawało mi się, że mam wszystko czego potrzebuję do szczęścia. Na samą myśl o ewentualnym partnerze wzdrygałam się i grymasiłam. Nie wyobrażałam sobie, aby do tak zgranego duetu mógł dołączyć ktoś jeszcze. Nie chciałam tego i unikałam wszelkich sytuacji, które mogłyby do tego w jakikolwiek sposób doprowadzić. Nie wierzyłam w to, że po ziemi krzątają się jeszcze porządni mężczyźni, którzy byliby w stanie pokochać nie tylko mnie, ale i moje dziecko; i którzy dodatkowo byliby jeszcze wolni. Nie wyobrażałam sobie, aby jakikolwiek mężczyzna mógł wychowywać moje dziecko. Nie wyobrażałam sobie, aby mógł na nie krzyknąć, nawet w słusznej sprawie. Nie wyobrażałam sobie, abym mogła dzielić swoją codzienność z kimś jeszcze. Budziłam się i zasypiałam wtulona w Jakuba i naprawdę z całego serca chciałam, by tak było już zawsze. I prawdę mówiąc- byłam pewna, że tak właśnie będzie mimo tego, że wielu ludzi wciąż powtarzało mi, że nadejdzie taki magiczny dzień, w którym my pokochamy kogoś, a ktoś pokocha nas. Ot tak, bez powodu, bezgranicznie. Zawsze wybuchałam śmiechem.

W ten sposób przeżyłam z Jakubem spory kawał czasu. Spory- biorąc oczywiście pod uwagę jego wiek. Spełniałam się szyjąc ubrania i dodatki, spełniałam się prowadząc bloga, spełniałam się w macierzyństwie. Mimo tego, że napotykaliśmy na mniejsze i większe problemy- wszystko było takie idealne, perfekyjne. Podróżowaliśmy, śmialiśmy się, spacerowaliśmy. Świetnie radziliśmy sobie bez względu na wszystko i wszystkich. Byliśmy bardzo szczęśliwi.

STARA MIŁOŚĆ NIE RDZEWIEJE?

Nagle spadło na mnie coś, co niektórzy nazywają gromem z jasnego nieba. Uderzyło tak silnie, że początkowo byłam przerażona i odrzucałam od siebie jakiekolwiek opcje na przyszłość. Los jednak chciał, że ów grom z nieba był silniejszy ode mnie i w moim życiu pojawił się ktoś, kto bywał w nim od czasu do czasu już ponad siedem lat temu. Ktoś kto sprawił, że zaczęłam się uśmiechać jeszcze bardziej- szczerzej, mocniej, częściej. Ktoś kto sprawił, że zaczęłam czuć, że naprawdę żyję. W pełni. Ktoś kto sprawił i sprawia nadal, że moje dziecko również się uśmiecha. Ktoś, kto całkowicie odmienił nasze życie, a przy tym również i swoje.

Czas leci strasznie szybko. Niedawno wszyscy nakręcali się premierą „50 twarzy Grey’a„, a teraz mamy już drugą połowę kwietnia. Za dwa tygodnie o tej porze będziemy już po przeprowadzce do Gdańska. Wracam do miejsca, które jest mi w jakiś sposób najbliższe i w którym czuję się najlepiej. Do miejsca, które z żalem opuszczałam kilka lat temu. Do miejsca, w którym teraz zostawiłam spory kawałek swojego serca. Tym razem wracam tam jednak z Jakubem. Wracam z całkowitą pewnością, że najlepsze dopiero przede mną. Z pewnością, że robię dobrze.

Tym sposobem żegnam się z łatką samotnej/samodzielnej matki. Szczytem hipokryzji byłoby używanie tego określenia prze mnie w tym momencie. Jest przecież ktoś, kto dzieli z nami codzienność. Ktoś kto zasypia i budzi się obok nas. Ktoś kto sprawia, że nasze życie wygląda nieco inaczej niż dotychczas. I o tyle, o ile ta inność jakiś czas temu strasznie mnie przerażała- o tyle teraz wiem, że teraz jestem naprawdę szczęśliwa.

I nie. NIE BĘDĘ PRZEPRASZAĆ ZA SWOJE SZCZĘŚCIE.

WP_20150415_016

***
Raz  jeszcze zapraszam Was do najnowszej gazetki, która wejdzie w życie już za dwa dni!
s3_viewer_small_Lidl_01

Miss Caroline18 kwietnia, 2015
previous story

Your song.

next story

Czas na kawkę. | Sala Zabaw, Pensjonat Wojciech.

you might also like

NIE JEST TAK ŹLE!

18 kwietnia, 2015 1 listopada, 2022

SYLWESTER Z DZIECKIEM – PROPOZYCJE ZABAW

18 kwietnia, 2015 1 listopada, 2022

JAK SAMOTNA MATKA MA WYCHOWAĆ SYNA?

18 kwietnia, 2015 1 listopada, 2022

14 komentarzy

  1. Eve Milenna - pisze:
    18 kwietnia, 2015 o 19:39

    Cieszę się ze jesteś szczęśliwa. Naprawdę sporo wycierpiałaś czas abyś zapomniała o tym co było wczoraj i poczuła co ro radość. Życzę Ci szczęścia, każdy ma na to szansę i każdy na to zasługuje.

    Odpowiedz
    1. Panna Karolina pisze:
      18 kwietnia, 2015 o 19:41

      Dziękuję bardzo! ;) Choć nie, lepiej nie- by nie zapeszyć.

  2. Mamuśka Milena pisze:
    18 kwietnia, 2015 o 20:07

    Zaglądam tu często i przyznaję się bez bicia, że nie zawsze zostawiam komentarz. Dziś zostawię :) Cieszę się ogromnie z Twojego, z Waszego szczęścia!
    I nie przepraszaj… nie masz za co.
    Każdy ma prawo do szczęścia.
    Pozdrawiam :)

    Odpowiedz
  3. Sylvia pisze:
    18 kwietnia, 2015 o 20:18

    brzmi wspaniale! Gratuluje :) 3mamy kciuki by tak wspaniale wszystko trwało :)

    Odpowiedz
  4. Kasia Harężlak pisze:
    18 kwietnia, 2015 o 20:21

    Wspaniale czytać takie dobre, pokrzepiające wpisy. Nie ma za co przepraszać, trzeba żyć tym szczęściem jak najmocniej!

    Odpowiedz
  5. zbiqu pisze:
    18 kwietnia, 2015 o 20:49

    Karola, ciesze sie Waszym szczęściem.powodzonka ;) fajna kobieta z ciebie.Nalezy Ci sie !

    Odpowiedz
  6. Asia Hoffa pisze:
    18 kwietnia, 2015 o 20:52

    No słońce promieniejesz i pokazuje to ten post.

    Odpowiedz
  7. ma i lu pisze:
    18 kwietnia, 2015 o 21:35

    Da się byc szczęśliwym, i oby to szczęście zawsze bylo z Wami. Sama-mama juz nie sama od ponad roku i szczęśliwa :) da się!

    Odpowiedz
  8. Emigrantka eM pisze:
    18 kwietnia, 2015 o 21:39

    Wiedziałam, że to kiedyś nastąpi! :)
    Każdy zasługuje na szczęście! Trzymam za Was kciuki :)

    Odpowiedz
  9. Not So Serious Mom pisze:
    18 kwietnia, 2015 o 22:08

    Nie przepraszaj, czerp garściami :)

    Odpowiedz
  10. madziulllaaaa pisze:
    18 kwietnia, 2015 o 23:21

    Szczerze gratuluję! I oczywiście życzę szczęścia na tej właściwie „nowej drodze życia” z tą trzecią osobą u boku :D Nie czytałam Twojego bloga od początku, ba! właściwie to zaglądałam tu od czasu do czasu od kilku miesięcy, ale ostatnio cofnęłam się do początku ;) A Kubulek nic się nie zmienił jak patrzę na początkowe zdjęcia jak był malutki :) Oczywiście urósł, ale buźka ta sama, tak samo urocza :)

    Odpowiedz
  11. pedagogpisze.pl pisze:
    19 kwietnia, 2015 o 15:44

    W takim razie samych szczęśliwych chwil! :)

    Odpowiedz
  12. Kasia pisze:
    19 kwietnia, 2015 o 23:18

    A więc gratuluję! I cieszę się Twoim/Waszym szczęściem ;)

    Odpowiedz
  13. Kilkuetatowa Mama pisze:
    20 kwietnia, 2015 o 08:43

    I bardzo dobrze! Kazdy zasluguje na szczescie :) Pozdrawiam!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

H E L L O


Karolina Lewandowska
Mieszkająca nad morzem kobieta, po uszy zakochana w muzyce klasycznej i wszystkim, co koreańskie. Niegdyś poruszała tematy, które często bywały przemilczane przez wiele blogerek. Zniknęła na wiele miesięcy, podczas których całkowicie odcięła się od blogowania. Mówi się, że ją albo się kocha, albo nienawidzi - po której stronie staniesz?

Archiwa

    ARCHIWUM:

    2013 - 2025 © KAROLINA LEWANDOWSKA | BLOGIEM OPIEKUJĄ SIĘ MNISI Z ZENBOX.
    Karolina nie przepada za ciasteczkami. Zjesz jedno za nią? Pewnie! Odrzuć.
    Privacy & Cookies Policy

    Privacy Overview

    This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
    Necessary
    Always Enabled
    Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
    Non-necessary
    Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
    SAVE & ACCEPT