Miss Caroline
  • HELLO!
  • MATKA TEŻ CZŁOWIEK
    • gadżety dla rodziców
    • macierzyństwo
    • matka też człowiek
    • moda
    • psychologia i psychiatria
    • samodzielne macierzyństwo
    • uroda
  • LIFESTYLE
    • podróże
      • Azja
      • Korea Południowa
      • może nad morze?
    • kultura
      • filmy
      • książki
      • muzyka
      • sztuka
    • HOME
      • kuchnia
      • praca zdalna i blogosfera
      • wnętrza
      • zdrowie
  • DIY
    • bullet journal
    • szycie
    • tutoriale
    • wydrukuj
  • PARENTING
    • biblioteka małego człowieka
    • dziecięte gadżety
    • moda
    • psychologia dziecięca i nastolatków
    • szkoła i nauka
    • zabawa
      • hobby
  • @
  • HELLO!
  • MATKA TEŻ CZŁOWIEK
    • gadżety dla rodziców
    • macierzyństwo
    • matka też człowiek
    • moda
    • psychologia i psychiatria
    • samodzielne macierzyństwo
    • uroda
  • LIFESTYLE
    • podróże
      • Azja
      • Korea Południowa
      • może nad morze?
    • kultura
      • filmy
      • książki
      • muzyka
      • sztuka
    • HOME
      • kuchnia
      • praca zdalna i blogosfera
      • wnętrza
      • zdrowie
  • DIY
    • bullet journal
    • szycie
    • tutoriale
    • wydrukuj
  • PARENTING
    • biblioteka małego człowieka
    • dziecięte gadżety
    • moda
    • psychologia dziecięca i nastolatków
    • szkoła i nauka
    • zabawa
      • hobby
  • @
samodzielne macierzyństwo

LIST DO SAMOTNEJ MATKI

22 kwietnia, 2016 1 listopada, 2022 Miss Caroline2 comments1877 views

Nie będę tłumaczyć się ze swojego milczenia. Przecież dziś znów siedzimy obok siebie. 

Wiesz, może nie dosłownie. Przecież nawet nie wiem jak wyglądasz. Czasem jednak czuję, że jesteś tuż obok mnie – spoglądasz z założonymi rękoma i czekasz, aż wreszcie się do Ciebie odezwę. Przepraszam. Znów milczałam za długo. Nie będę kłamać, że nie miałam czasu – on był zawsze. Nie będę mówić, że nie miałam Ci nic do powiedzenia, bo od kilku miesięcy do powiedzenia mam aż za dużo. Jednak wolę milczeć, a od kilku tygodni myśli rozsadzają mi chwilami głowę. Mogę jedynie obiecać, że teraz będziemy widywały się właściwie codziennie. Już nie zatęsknisz.

Uczę się żyć od nowa, wiesz? Tak jak Ty kiedyś. Tak jak ja kiedyś… I muszę Ci powiedzieć, że całkiem nieźle mi idzie. Przynajmniej w ostatnim tygodniu.  Zorganizowałam sobie całe mnóstw zajęć i nie miałam czasu myśleć.

Droga, samotna mamo… Wiesz, Ty jako jedyna nigdy nie zadajesz mi niewygodnych pytań. Sama doskonale wiesz jak to jest, kiedy nagle odbijasz się od szklanej szyby, upadasz i uczysz się od nowa. Najpierw uczysz się w ogóle łapać powietrze – po upadku ból był tak silny, że po prostu brakowało Ci tchu. Kiedy już nauczysz się oddychać, zaczynasz znów uczyć się chodzić. Przecież sama wiesz, że po zderzeniu ze szklaną szybą jest tak, jakbyś miała połamane nogi i wtedy całe dnie spędzasz na fotelu, lub w łóżku marząc o tym by zniknąć. Kochana, wiesz, ja znikać nie chciałam, nie tym razem. Marzyło mi się trochę spokoju, ale im więcej go miałam, tym było mi gorzej. Spokój, odpoczynek, wczesne kładzenie się spać, późne śniadania – to wszystko w ogóle nie działało. Musiałam coś jednak zrobić – dla Kuby, dla siebie. I wiesz, kiedy nauczyłam się już ponownie oddychać wiedziałam, że mam dwa wyjścia. Mogłam każdego kolejnego dnia uczyć się chodzić, stawiając ostrożnie krok po kroku. Mogłam też od razu nauczyć się maszerować udając, że wszystko jest w porządku. I wiesz co? Dziś biegnę. Naprawdę biegnę. I wierzę w to, że szybko nie upadnę. W głowie zapisałam sobie już wiele planów, które jestem w stanie zrealizować. Wiem, wiem – bezpieczniej będzie jak przeleję je na papier. W głowie mam teraz wystarczająco dużo.

Wiem, znasz mnie. Wiem, że myślisz sobie teraz: „I naprawdę wszystko już do cholery okej?!„. Ale co mam Ci powiedzieć, skoro nie będzie tak jeszcze przez długi czas, albo i na swój sposób już nigdy? W dzień radzę sobie naprawdę dobrze – potrafię już wyjść z domu, oczywiście jeszcze tylko z Kubą. Wieczory i noce nie są już takie łatwe, szczególnie, kiedy w ogóle nie chce mi się spać.

Dziś naprawdę jestem zmęczona. Bolą mnie całe ręce, kręgosłup, a nawet kości pośladków. Kilka godzin spędziłam przy maszynie szyjąc i dopieszczając poszewki na pościel dla siebie i Kuby. I wiesz co? Właśnie siedzę z laptopem otulając swoje ciało białymi motylkami na miętowym tle. Na niższym łóżku śpi mój ukochany syn, cały otulony balonami i chmurkami.

Pyk, pyk, pyk. Ding! Naprawdę nie widzisz w tym wszystkim powiązania? Chmury są wysoko na niebie, więc aby do nich dotrzeć musisz dolecieć. Dolecisz tam albo balonem, albo na skrzydłach motyla. Wiesz, droga samotna mamo, ja znów chcę latać. Jak kiedyś. Wzbijać się wysoko, podróżować z Kubą, więcej szyć. To wszystko bardzo mnie napędza, tak samo jak napędzało mnie jeszcze kilkanaście miesięcy temu. Wracam do tego. Wracam do Ciebie.

Złapiesz mnie za rękę? Czy jeszcze tu jesteś?

Miss Caroline22 kwietnia, 2016
previous story

Agencja SEO – co to jest i jak może pomóc początkującemu blogerowi?

next story

LAKIERY DO PAZNOKCI SOPHIN

you might also like

NIE JEST TAK ŹLE!

22 kwietnia, 2016 1 listopada, 2022

SYLWESTER Z DZIECKIEM – PROPOZYCJE ZABAW

22 kwietnia, 2016 1 listopada, 2022

JAK SAMOTNA MATKA MA WYCHOWAĆ SYNA?

22 kwietnia, 2016 1 listopada, 2022

2 komentarze

  1. Aga pisze:
    27 kwietnia, 2016 o 22:21

    Samotne wychowywanie dziecka jest trudna, oprócz trudności które napotykam związanych z codzienności to jest jeszcze tęsknota i poczucie pustki. Mam nadzieję że i ja kiedyś poczuję wiatr we włosach i pójdę na przód.

    Odpowiedz
    1. Mama Kubusia pisze:
      27 kwietnia, 2016 o 22:22

      Ja staje na tej drodze drugi raz, więc jest zdecydowanie łatwiej. ;) Trzymam kciuki za Ciebie!

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

H E L L O


Karolina Lewandowska
Mieszkająca nad morzem kobieta, po uszy zakochana w muzyce klasycznej i wszystkim, co koreańskie. Niegdyś poruszała tematy, które często bywały przemilczane przez wiele blogerek. Zniknęła na wiele miesięcy, podczas których całkowicie odcięła się od blogowania. Mówi się, że ją albo się kocha, albo nienawidzi - po której stronie staniesz?

Archiwa

    ARCHIWUM:

    2013 - 2025 © KAROLINA LEWANDOWSKA | BLOGIEM OPIEKUJĄ SIĘ MNISI Z ZENBOX.
    Karolina nie przepada za ciasteczkami. Zjesz jedno za nią? Pewnie! Odrzuć.
    Privacy & Cookies Policy

    Privacy Overview

    This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
    Necessary
    Always Enabled
    Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
    Non-necessary
    Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
    SAVE & ACCEPT