Wspólnie z Kubą przeglądałam dziś wszystkie zdjęcia i filmiki na naszym Instagramie. I tak, zebrało mi się na wspomnienia.
Pamiętam, jak ponad rok temu pierwszy raz odwiedziliśmy salę zabaw w Pensjonacie Wojciech. Pokazywałam Wam to w tym wpisie (klik). Kuba nieporadnie jeszcze wtedy wspinał się na drabinki i zjeżdżalnie, koślawo wychodził z basenu z piłeczkami. A teraz? Z niektórymi przeszkodami radzi sobie zdecydowanie lepiej ode mnie. ;)



Pamiętam jak uczył się jeść sam i jak za pierwsze rurki makaronu, które władował sobie do buźki wszyscy w domu biliśmy mu brawo. Zresztą filmik, na którym sam wcina penne ze szpinakiem dalej chyba wisi gdzieś na naszym blogowym fan page. Pamiętam jak wejście na fotel, czy krzesło były dla niego wyzwaniem.






Pamiętam też, jak ciężko było uchwycić Kuby uśmiech na zdjęciu. Zawsze proszony o to, by się uśmiechnął od razu poważniał i na fotografiach zdawał się mieć smutny wyraz twarzy. Teraz sam przychodzi do mnie i mówi: „Mama, zrób mi zdjęcie!”, po czym stroi głupie miny.


T-shirt „be a GENTLEMAN” – Mosquito.
T-shirt „ANCYMON” – Mosquito.
Szare spodenki – szyte przeze mnie.
Szare spodenki w krzyżyki – ZARA.
Kapcie „panda” – Fiorino.
Przy okazji zapraszam Was do zapoznania się z najnowszymi promocjami! :)





