Miss Caroline
  • HELLO!
  • MATKA TEŻ CZŁOWIEK
    • gadżety dla rodziców
    • macierzyństwo
    • matka też człowiek
    • moda
    • psychologia i psychiatria
    • samodzielne macierzyństwo
    • uroda
  • LIFESTYLE
    • podróże
      • Azja
      • Korea Południowa
      • może nad morze?
    • kultura
      • filmy
      • książki
      • muzyka
      • sztuka
    • HOME
      • kuchnia
      • praca zdalna i blogosfera
      • wnętrza
      • zdrowie
  • DIY
    • bullet journal
    • szycie
    • tutoriale
    • wydrukuj
  • PARENTING
    • biblioteka małego człowieka
    • dziecięte gadżety
    • moda
    • psychologia dziecięca i nastolatków
    • szkoła i nauka
    • zabawa
      • hobby
  • @
  • HELLO!
  • MATKA TEŻ CZŁOWIEK
    • gadżety dla rodziców
    • macierzyństwo
    • matka też człowiek
    • moda
    • psychologia i psychiatria
    • samodzielne macierzyństwo
    • uroda
  • LIFESTYLE
    • podróże
      • Azja
      • Korea Południowa
      • może nad morze?
    • kultura
      • filmy
      • książki
      • muzyka
      • sztuka
    • HOME
      • kuchnia
      • praca zdalna i blogosfera
      • wnętrza
      • zdrowie
  • DIY
    • bullet journal
    • szycie
    • tutoriale
    • wydrukuj
  • PARENTING
    • biblioteka małego człowieka
    • dziecięte gadżety
    • moda
    • psychologia dziecięca i nastolatków
    • szkoła i nauka
    • zabawa
      • hobby
  • @
zabawa

Pobawmy się- porozmawiaj ze mną!

24 października, 2014 2 listopada, 2022 Miss Caroline2 comments1482 views

I coś w tym wszystkim jest, bo uwielbam każde wypowiedziane przez niego słowo. Każdą literekę i sylabę. Kolejne, nowe zdanie. Kochamy rozmawiać.

WP_20141024_041

GUGANIE A ROZMAWIANIE

Pierwszy rok życia dziecka określany jest jako niemowlęcy, co sugeruje, że jego wyróżnikiem jest brak mowy. Okres między pierwszymi urodzinami a ukończeniem trzech lat nazywamy poniemowlęcym, a jego cechą charakterystyczną ma być jakaś zmiana w mowie dziecka w stosunku do czasu, gdy nic mówiło. Nazwy te są nieadekwatne, bo pierwsze trzy lata życia dziecka to okres najintensywniejszego rozwoju mowy i największy postęp w komunikacji z otoczeniem. Noworodek przecież jeszcze nic nie mówi  a trzylatek już w pełni komunikuje swoje potrzeby, relacjonuje zdarzenia, snuje monologi. Jest to imponujące tempo jeśli odniesie się je do czasu, jaki osoba dorosła potrzebuje, żeby opanować biegle nowy język.

WP_20141024_021

WP_20141024_022

WP_20141024_024

WP_20141024_025

WP_20141024_069

Rozdźwięk między nazwami wczesnych okresów rozwoju dziecka a tym, co się faktycznie podczas nich dokonuje w aspekcie mowy, wynika z błędnego założenia, że mowa to tylko wydawanie artykułowanych dźwięków – głosek, sylab, słów. Najpierw jednak dziecko musi zrozumieć jakie to ma znaczenie i po co ono ma to robić. Dopiero gdy odkryje, że na jego aktywność wokalną – płacz, krzyk, pisk – ktoś reaguje, będzie robić to częściej i lepiej, czyli będzie rozwijać mowę. Dlatego pierwszą zachętą do mówienia jest interpretowanie płaczu dziecka i odpowiadanie na niego zgodnie z tym, co sygnalizuje  np. głód, ból, zmęczenie, zimno, nudę, tęsknotę. Dzięki temu dziecko odkrywa, że poprzez zabawy głosowe zaspokaja swoje potrzeby. Doniosły krzyk z głodu prowokuje  mamę od przyspieszenia karmienia, a tęskne kwilenie daje  sygnał do przytulenia, pogłaskania po główce, potrzymania za rączkę, czyli zrobienia tego, czego maluch w danej chwili potrzebuje. To jest pierwsza ważna rozmowa między dzieckiem a rodzicem, mimo, że nie padły jeszcze żadne słowa. Zachęca to dziecko do aktywności i ekspresji siebie poprzez wydawanie różnych dźwięków.

WP_20141024_028

WP_20141024_056

WP_20141024_032

WP_20141024_035

Kolejnym paradoksem w przekonaniach dorosłych na temat rozwoju mowy dziecka jest pogląd, że następuje on na drodze naśladowania mowy słyszanej w otoczeniu. Z pewnością nie dotyczy to początku tego procesu. Pierwsze dźwięki wydawane przez dziecko – gruchanie, głużenie, gaworzenie – nie są przez nie słyszane w otoczeniu. Dorośli ani starsze dzieci nie mówią w taki sposób. Są to oryginalne wypowiedzi maluchów, przez nie tworzone, a nie naśladowane. Dźwięki takie (wokalizacje) należy nagradzać i wzmacniać poprzez uśmiech, mówienie lub imitację wydawanych przez dziecko dźwięków. Bogata i zróżnicowana ekspresja wokalna, stopniowo przechodzi w artykułowaną mowę. Przełom w mowie dziecka następuje, gdy rozwinie ono zdolność uważnego słuchania i usłyszy przerwy pomiędzy słowami w wypowiedziach dorosłych. Początkowo wypowiada ciągi sylab nie robiąc między nimi przerw. Z czasem dzieli je na dwusylabowe i powstają piękne słowa mama i tata. Przemawianie do dziecka z dobrą dykcją, akcentując przerwy pomiędzy słowami, pomaga mu przyswoić melodię i strukturę języka, zbudowanego ze słów. Można to wzmacniać poprzez zabawy grzechotkami, piszczkami, czy szeleścikami umieszczonymi w zabawkach, ponieważ dziecko korzystając z nich samodzielnie – trącając je przypadkowo i prowokując w ten sposób wydawanie dźwięków, nie robi adekwatnych przerw. To ważne zadanie rodzica aby używać grzechotek i zabawek grających z przerwami, w schemacie: dźwięk – przerwa, sygnał – cisza. Podczas pauzy dziecko przetwarza słyszane dźwięki i może zasygnalizować, że chce dalej słuchać. Ten sygnał to poruszenie, wokalizacje, gaworzenie, które należy nagrodzić kolejną porcją miłych dźwięków. Taka zabawa to piękny dialog między rodzicem a dzieckiem, w którym partnerzy „mówią” naprzemiennie.

Ważną umiejętnością znaczącą dla rozwoju mowy jest lokalizowanie źródła dźwięku, która potem jest używana do pomocniczego odczytywania mowy z ust. Wspomaganie tej umiejętności polega na zabawach z prezentowaniem dźwięków z różnych stron, tak by dziecko odwracało głowę w ich stronę. Dobrze uzupełniać je przemawianiem do maleństwa w pozycji twarzą w twarz, aby mogło obserwować twarz rodzica i śledzić jego mimikę. Dziecko sowicie nagradza  wysiłki rodzica uśmiechami i badaniem jego twarzy paluszkami, przytulaniem, całowaniem.

WP_20141024_040

Od wymawiania sylab, dziecko dzieli już tylko jeden krok do wypowiadania całych słów, a tym krokiem jest słuchanie pojedynczych wyrazów. Dobrą pomocą w nauce mówienia będą zabawki, które odtwarzają odrębne hasła. Mowa słyszana w otoczeniu to ciąg słów, zlewających się w całość. Trudno wyróżnić z nich „cegiełki” języka. Następuje to zdecydowanie szybciej, gdy rodzic uzupełnia zabawkowe lekcje słownika zabawami w nazywanie. Wskazuje np. części ciała, przedmioty w otoczeniu, czynności dziecka i nazywa je słowami lub prostymi wyrażeniami. Należy pamiętać o dobrej dykcji, jednoznaczności połączenia przedmiotu i jego nazwy oraz wyjaśnianiu znaczenia słów poprzez gesty. Po zastosowaniu tych zaleceń, szybko można przejść do następnego etapu – zadawania pytań, na które odpowiada dziecko. Teraz już potrafi pokazać „gdzie lala ma oko?”, „gdzie jest piesek?”, „jaki duży urosnę?”. To sygnał, że rozumie mowę, czyli zmienił się z „niemowlaka” w „mowlaka”, a za chwilę będzie małym gadułą.

2

–dr n. hum. Justyna Korzeniewska – psycholog.
Wpis powstał przy współpracy z Fisher Price.

 

Fisher Pricemowa dzieckapobawmy siępobawmy się IVporozmawiaj ze mnąrozwój dzieckazabawazabawki
Miss Caroline24 października, 2014
previous story

Triangles, Dots, Fawns & Moustaches.

next story

Przestań karmić!

you might also like

Zabawki wielofunkcyjne – na co zwracać uwagę podczas ich zakupu

24 października, 2014 2 listopada, 2022

MAJÓWKA Z MALUSZKIEM – CO ZROBIĆ, ŻEBY RZECZYWIŚCIE ODPOCZĄĆ?

24 października, 2014 2 listopada, 2022

Z TYMI ZABAWKAMI NIEMOWLAK NIE BĘDZIE SIĘ NUDZIŁ!

24 października, 2014 2 listopada, 2022

2 komentarze

  1. Kasia pisze:
    24 października, 2014 o 10:57

    Fajny ten piesek. A Kubulek jak zawsze poważny! :)

    Odpowiedz
  2. Zuzula pisze:
    24 października, 2014 o 11:22

    Uroczy Kubuś :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

H E L L O


Karolina Lewandowska
Mieszkająca nad morzem kobieta, po uszy zakochana w muzyce klasycznej i wszystkim, co koreańskie. Niegdyś poruszała tematy, które często bywały przemilczane przez wiele blogerek. Zniknęła na wiele miesięcy, podczas których całkowicie odcięła się od blogowania. Mówi się, że ją albo się kocha, albo nienawidzi - po której stronie staniesz?

Archiwa

    ARCHIWUM:

    2013 - 2025 © KAROLINA LEWANDOWSKA | BLOGIEM OPIEKUJĄ SIĘ MNISI Z ZENBOX.
    Karolina nie przepada za ciasteczkami. Zjesz jedno za nią? Pewnie! Odrzuć.
    Privacy & Cookies Policy

    Privacy Overview

    This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
    Necessary
    Always Enabled
    Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
    Non-necessary
    Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
    SAVE & ACCEPT