Miss Caroline
  • HELLO!
  • MATKA TEŻ CZŁOWIEK
    • gadżety dla rodziców
    • macierzyństwo
    • matka też człowiek
    • moda
    • psychologia i psychiatria
    • samodzielne macierzyństwo
    • uroda
  • LIFESTYLE
    • podróże
      • Azja
      • Korea Południowa
      • może nad morze?
    • kultura
      • filmy
      • książki
      • muzyka
      • sztuka
    • HOME
      • kuchnia
      • praca zdalna i blogosfera
      • wnętrza
      • zdrowie
  • DIY
    • bullet journal
    • szycie
    • tutoriale
    • wydrukuj
  • PARENTING
    • biblioteka małego człowieka
    • dziecięte gadżety
    • moda
    • psychologia dziecięca i nastolatków
    • szkoła i nauka
    • zabawa
      • hobby
  • @
  • HELLO!
  • MATKA TEŻ CZŁOWIEK
    • gadżety dla rodziców
    • macierzyństwo
    • matka też człowiek
    • moda
    • psychologia i psychiatria
    • samodzielne macierzyństwo
    • uroda
  • LIFESTYLE
    • podróże
      • Azja
      • Korea Południowa
      • może nad morze?
    • kultura
      • filmy
      • książki
      • muzyka
      • sztuka
    • HOME
      • kuchnia
      • praca zdalna i blogosfera
      • wnętrza
      • zdrowie
  • DIY
    • bullet journal
    • szycie
    • tutoriale
    • wydrukuj
  • PARENTING
    • biblioteka małego człowieka
    • dziecięte gadżety
    • moda
    • psychologia dziecięca i nastolatków
    • szkoła i nauka
    • zabawa
      • hobby
  • @
dziecięte gadżety

Heart to Heart- w deszczu!

13 listopada, 2013 2 listopada, 2022 Miss Caroline24 comments1967 views
Minęło kilka dni, które spędziliśmy razem z naszym Zaffiro. Czy nosidło przekonało nas do siebie?
Przez ostatnie dni Zaffiro było na pierwszym planie. Zabieraliśmy je ze sobą  na zewnątrz, korzystaliśmy w domu podczas zwykłych czynności. Jednak dziś tak typowo zabraliśmy je ze sobą, by porobić zdjęcia specjalnie dla Was – spotkała nas przy tym mała przygoda… średnio przyjemna. Wychodząc z domu zaobserwowałam ogromną, niebieską chmurę, jednak ze względu na wszechobecne słońce nie przejęłam się nią specjalnie… i to był mój błąd… w połowie drogi lunął okropny deszcz, a po chwili zaczęły spadać na nas kulki gradu! Wtuliłam Kubusia w siebie jeszcze bardziej i pędziłam do domu tak szybko, jak tylko mogłam, ale… Warto było! ;)
Ale do rzeczy… Kubusiowi w nosidle jest dobrze, wydaje mi się, że nawet bardzo dobrze. Co prawda ma może mniej miejsca niż w wózku, tym bardziej w grubej kurtce, ale z  racji tego, że po prostu uwielbia być noszony – myślę, że nieszczególnie mu to przeszkadza. Jest zabezpieczony z każdej strony, więc nawet przy jego wygłupach, nie ma opcji, by wypadł – co dla mnie najważniejsze. A co najważniejsze dla niego – jest blisko mamy. :)

Zakładanie nosidła jest niezwykle proste. Co prawda za pierwszym razem przyda się pomoc drugiej osoby w uregulowaniu wszystkich pasów – potem jednak można bez problemu zapiąć je już samemu, nawet zapięcie na plecach – jeśli ktoś ma zwinne ręce.

Próbę nosidła jak na razie przeżyliśmy wszyscy – zarówno nosidło, Kubuś, jak i ja. Zaczynam coraz bardziej się do niego przekonywać i powoli bardzo żałuję, że nie posiadałam go wcześniej  kiedy Kubuś był mniejszy i nosiłam go bardzo dużo – byłoby mi o wiele lżej i wygodniej!

Cudowną możliwością jakie daje nosidło, jest dotykanie dziecka przez cały czas. Można mówić do niego szeptem, głaskać po głowie czy plecach, podtrzymywać tyłek, czy łapać za rączki. My najbardziej lubimy zabawę w „noski-noski” i „buzi”. Tak więc nosidło rzeczywiście daje ogromne uczucie bliskości. Bliżej podczas spacerów już być chyba nie można… no, chyba że dziecko jest jeszcze w brzuszku.

A Kubusiowi na spacerze (mimo ucieczką przed gradem i deszczem) było tak dobrze, że zasnął…

 

Miss Caroline13 listopada, 2013
previous story

Poplątanie z pogmatwaniem.

next story

To co kocham- drukowane wspomnienia.

you might also like

JAK ZATRZYMAĆ CZAS DZIECIĘCYCH WAKACJI?

13 listopada, 2013 2 listopada, 2022

BABY OPERA – MUZYCZNA PANDA POLECA SIĘ NA ŚWIĘTA

13 listopada, 2013 2 listopada, 2022

Przyjemne z pożytecznym – najlepsze prezenty na Dzień Dziecka

13 listopada, 2013 2 listopada, 2022

24 komentarze

  1. Violianka pisze:
    13 listopada, 2013 o 18:10

    świetna sprawa, my się nosimy w chuście Lenny Lamb! :)

    Odpowiedz
    1. Mama Kubusia pisze:
      13 listopada, 2013 o 23:50

      chusty bym się bała .. :D chociaż …skoro do nosidła się przekonuję… :D

  2. Kasia pisze:
    13 listopada, 2013 o 18:37

    Super! My też mamy nosidło,i Mateuszek uwielbia być w nim noszony:)

    Odpowiedz
    1. Mama Kubusia pisze:
      13 listopada, 2013 o 23:50

      :) :) :)

  3. Anonymous pisze:
    13 listopada, 2013 o 18:47

    fajne to nosidło : a co maszza spodnie fajne?:)

    Odpowiedz
    1. Mama Kubusia pisze:
      13 listopada, 2013 o 23:50

      legginsy ,napiszę o nich później ;)

  4. robalowa kraina pisze:
    13 listopada, 2013 o 18:49

    Czy ja dobrze widzę…?? To nosidełko ma kaptur?? Ale czad :) suuuuper, też takie chcę :)

    Odpowiedz
    1. Mama Kubusia pisze:
      13 listopada, 2013 o 23:51

      tak :) na doczepiany na rzepy kapturek :) bardzo przydał się dziś ,kiedy złapała nas ulewa :)

  5. Anonymous pisze:
    13 listopada, 2013 o 19:48

    mam nadzieję ,że dzięki Tobie przekonam się do nosideł :)

    Odpowiedz
    1. Mama Kubusia pisze:
      13 listopada, 2013 o 23:51

      :)

  6. tomi - tobi pisze:
    13 listopada, 2013 o 20:09

    A jak z anatomią u dziecka? Bo tak wygląda jakby te nóżki mu zwisały bezwładnie w stawach biodrowych, a nie „siedział” na pupie (jak np w chuście).
    [pytam z ciekawości]

    Odpowiedz
    1. Mama Kubusia pisze:
      13 listopada, 2013 o 23:51

      myślę ,że wszystko ok ,to nosidło nie jest luźna ,dziecko siedzi ,ma mocne podparcie pod tyłeczkiem :)

  7. Agusiek pisze:
    13 listopada, 2013 o 22:59

    Fajne nosidło :)

    Odpowiedz
    1. Mama Kubusia pisze:
      13 listopada, 2013 o 23:51

      :)

  8. Joanna Gala pisze:
    13 listopada, 2013 o 23:25

    Mam te nosidło i dziecko siedzi, nie wisi :) Też zwracałam na to uwagę, bo sporo takich nosideł-wisideł, i można zrobić dziecku ogromną krzywdę. W ergo womarowym siedzenie jest szerokie i dziecko siedzi w prawidłowej pozycji. Więc- siedzi, nie zwisa :)

    Odpowiedz
    1. Mama Kubusia pisze:
      13 listopada, 2013 o 23:52

      dokładnie tak ! :)

  9. Anonymous pisze:
    13 listopada, 2013 o 23:28

    AAAAA!!! Czyli nie zrobiłam źle, że kupiłam dzisiaj te nosidło na allegro :D Tylko, że ja mam z różowym- widziałam na zdjęciach i jest prześliczne. Fajnie, że dajesz tyle zdjęć, mam nadzieję, że też będę zadowolona, bo u Ciebie wygląda super :)

    Odpowiedz
    1. Mama Kubusia pisze:
      13 listopada, 2013 o 23:52

      oczywiście ,że nie zrobiłaś źle .. :) w takim razie pozostaje mi tylko czekać na Twoje wrażenia z nosidłowania :) pozdrawiam :)

  10. Anonymous pisze:
    14 listopada, 2013 o 11:48

    kuba ladny dzidzius;) a ty zamiast produktow dla kuby powinas brac odzywki dla siebie bo wlosy to masz strasznie zniszczone

    Odpowiedz
    1. Mama Kubusia pisze:
      14 listopada, 2013 o 16:40

      haha dzięki za złotą radę :D

  11. Maluszkowe Inspiracje pisze:
    17 listopada, 2013 o 15:22

    Też mamy nosidło Womaru – eco design i je uwielbiamy!

    Odpowiedz
    1. Mama Kubusia pisze:
      20 listopada, 2013 o 13:46

      my nasze też ! niedługo opowiemy więcej ! ;)

  12. Womar pisze:
    17 listopada, 2013 o 22:08

    Mamy nadzieję, że nosi się dobrze :)

    Odpowiedz
    1. Mama Kubusia pisze:
      20 listopada, 2013 o 13:47

      BARDZO ! :)

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

H E L L O


Karolina Lewandowska
Mieszkająca nad morzem kobieta, po uszy zakochana w muzyce klasycznej i wszystkim, co koreańskie. Niegdyś poruszała tematy, które często bywały przemilczane przez wiele blogerek. Zniknęła na wiele miesięcy, podczas których całkowicie odcięła się od blogowania. Mówi się, że ją albo się kocha, albo nienawidzi - po której stronie staniesz?

Archiwa

    ARCHIWUM:

    2013 - 2025 © KAROLINA LEWANDOWSKA | BLOGIEM OPIEKUJĄ SIĘ MNISI Z ZENBOX.
    Karolina nie przepada za ciasteczkami. Zjesz jedno za nią? Pewnie! Odrzuć.
    Privacy & Cookies Policy

    Privacy Overview

    This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
    Necessary
    Always Enabled
    Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
    Non-necessary
    Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
    SAVE & ACCEPT