O mojej słabości do różnego rodzaju pudeł i pudełek pisałam Wam w kwietniu (klik). Od tamtej pory niewiele zmieniło się w tej kwesti, po za dwoma nowościami, jakie zagościły w naszym domu.

Po urodzinach Kuby w naszym domu roiło się od zabawek. Były wszędzie, dosłownie w każdym wolnym kącie. Zresztą jeszcze przed tym ważnym dniem było tego sporo. Nasz pokój, nie dość, że i tak jest mały- stał się jeszcze mniejszy. Potrzebowałam regału z szufladami, małego, ale i pojemnego, aby pomieścił w sobie wszystko to, co znajdowało się dotychczas w pudłach. Mowa tu o piżamach i bieliznie Kuby, jego bucikach, oraz czapkach i kominkach, których jak wiecie ma całkiem sporo. Musiałam wynaleźć trochę wolnej przestrzen, bo naprawdę nie mogliśmy się ruszyć. Co chwilę coś spadało, a potem odkładaliśmy to tam gdzie nie trzeba i bałagan był gotowy. Do niedawna przechowywałam jego dodatki w pudłach poustawianych jeden na drugim. Na dłuższą metę to rozwiązanie jednak nie zdało egzaminu… Wystarczyło, że bardzo się spieszyliśmy i musiałam wyciągnąć coś z pudełka na samym dole- możecie sobie wyobrazić co się działo. Dlatego na miejscu wszystkich czterech pudeł stanął cudowny regał Curver. Jego kremowy kolor idealnie wkomponował się w niebieskie ściany, pasuje również do białego łóżka Kubusia. Na samym dole umieściliśmy wszystkie jego piżamki, wyżej znalazły się buciki i kapcie, nad nimi bielizna, zaś w szufladzie na samej górze ułożyliśmy wszystkie czapki i kominki. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że Kuba chętniej odkłada teraz swoje rzeczy na miejsce. Przed kąpielą sam wyciąga czystą piżamkę i bieliznę, a po powrocie do domu chowa buty, z moją małą pomocą odkłada również kominek i czapkę.







Drugi pokój. Pudło z klockami. Pudło z zabawkami. Kolejne pudło z klockami. Stolik, rower, tor dla samochodzików i kuchnia. Za dużo, stanowczo za dużo. Przydałoby się więc jedno, ogromne pudełko. Niestety takie ogromne pudła wyglądają zazwyczaj bardzo nieestetycznie, by nie powiedzieć po prostu- brzydko. W ofercie Curver znalazłam jednak idealny pojemnik o pojemności siedemdziesięciu dwóch litrów. Szeroki na prawie osiemdziesiąt centrymetrów idealnie pomieścił wszystkie klocki i zabawki. Zamiast dwóch pudeł obklejonych z każdej strony różnorakimi naklejkami- w pokoju stanął stylowy pojemnik, na którym Kuba bardzo chętnie siada. Dziwnym zbiegiem okoliczności jest też fakt, że odkąd jest z nami- zauważyłam, że Kuba ma mniejsze skłonności do robienia bałaganu i chętniej sprząta po sobie zabawki. Cóż, taka chyba magia tych pudeł Curvera.










Cóż, pudła to takie moje małe uzależnienie, z którego chyba nigdy się nie wyleczę… ;)






Matko, ten regał jest boski, chcę go mieć!!! <3
Zamawiaj! :)
A my mamy takie same szuflady tylko, że czarne, bardzo pojemne.
Ja też jestem pod wrażeniem tego, ile pomieści pojedyńcza szuflada. ;)
jeeennny ale czaderskie te kosze…chcę takie :) własnie czegoś takiego szukam :)
;)
A jak Kubulek? Widać po oczkach, że chyba nadal przeziębiony? :(
Niestety nadal walczymy z gilami, ale na szczęście po za katarem nic mu nie dolega, więc damy radę! ;)
uwielbiam pudła, pudełka, kufry, skrzynie i komody.
<3
Widać, że porządne : )
:) Kuba co chwilę testuje ich wytrzymałość.
Super :) a kiedy post o prezentach Kubusia? :)
Właśnie czytasz jeden z nich. :) Takiego typowego prezentowego nie będzie.
Zakochana !!!!
Poważnie zakochana w obu !!!
Wierzę, mam to samo! :)
Wow, Karolka, tym razem przebiłaś wszystkie swoje dotychczasowe szablony, naprawdę jestem pod wrażeniem! :) I trzymam kciuki za wytrwałość, w niezmienianiu. :D
Ja również! Bo prawie oczopląsu dostałam, za każdym razem coś innego :P A ten jest naprawdę ładny!
JA też już umiem się do tego przyznać i kocham pudełka i kocham markę CURVER!
Oooooo, przegapiłam zmiany. Karola- jest IDEALNIE! :)
Uwielbiam takie rozwiazania :-)