Jesień jest moją ulubioną porą roku – pogoda jest przyjemna, ale nie jest już tak gorąco jak latem. Wszechobecna zieleń zmienia się w kolorowy pejzaż namalowany przez naturę, a powietrze jest dużo bardziej orzeźwiające. Jak dobrze wykorzystać ten czas i co można robić z dzieckiem jesienią?
Lubię planować i wydaje mi się, że wbrew pozorom jest osobą dość dobrze zorganizowaną. Przy każdej zmianie pory roku tworzę sobie listę rzeczy do zrobienia z synem, a później z uśmiechem wpisuję obok datę wykonania danej czynności. Jakiś czas temu udało mi się skończyć listę rzeczy do zrobienia z Kubą jesienią. Mam nadzieję, że wszystko uda nam się zrealizować i pozostaną nam fajne wspomnienia.




Spacer po lesie / wyprawa na grzyby.
Jako dziecko średnio lubiłam wycieczki do lasu, ale i tak często jeździłam z tatą na grzyby. Czasem rowerami, czasem skuterem, czasem pieszo. Dlaczego nie lubiłam lasu? Przyczyna była bardzo prosta – podczas jednej z wypraw, kiedy spacerowałam między drzewami wpadłam twarzą w… ogromną pajęczynę! Jako osoba, która panicznie boi się pająków – bardzo to przeżyłam. Teraz po prostu unikam takich miejsc, w których mogłabym wpaść na pajęczynę, choć w lesie nie jest to łatwe. Kuba z kolei chętnie spaceruje między drzewami i choć również nie przepada za pajęczynami – na szczęście jeszcze na żadną nie wpadł.
Korale z jarzębiny.
Chyba każda z nas robiła to chociaż raz w życiu, prawda? W tym roku zamierzam zrobić z Kubą korale z jarzębiny. To nie tylko świetna zabawa, ale i też jakiś sposób na doskonalenie zdolności manualnych dziecka.
Lampion z dyni.
Ten temat ogarniam akurat co roku – to będzie nasz bodajże trzeci raz.
Ludziki z żołędzi i kasztanów.
Kiedyś robiliśmy ludziki z samych kasztanów, dlatego w tym roku dołączymy do nich także żołędzie.
Zbieranie liści.
Zbieranie kolorowych liści lubi chyba każdy maluch, prawda? Pamiętacie, jak same szurałyśmy butami w tonie liści? ;)
Zbieranie kasztanów.
Żeby zrobić ludziki i korale – najpierw trzeba te wszystkie jesienne dary pozbierać. I my zbieraliśmy je już DZISIAJ, wyobrażacie sobie? Udało nam się znaleźć zaledwie 43 sztuki, ale od czegoś trzeba zacząć, prawda? ;)
Zbieranie jarzębiny i żołędzi.
Może jeśli pogoda pozwoli – ruszymy po nie jutro po południu.
Rysunki na liściach.
Tę zabawę plastyczną pamiętam jeszcze ze szkoły. Na stole kładziemy ususzony liść, na nim kartkę i… rysujemy! ;) Pamiętacie?
Jesienna dekoracja
Wystarczy specjalna gąbka z kwiaciarni, suche liście, gałązki z jarzębiną i inne jesienne drobiazgi, aby stworzyć niezapomniany stroik.
Zielnik.
Kartki papieru, spinacze, trochę taśmy, suche liście i… Możemy stworzyć nasz pierwszy zielnik.
Jesienne zakupy.
Moje dziecko lubi zakupy, naprawdę – każda wyprawa jest dla niego ogromnym wydarzeniem. Dzięki temu wiem, że jesienno-zimowe zakupy będą udane.

A Wy jakie macie plany na jesień? ;)





Ja uwielbiam chodzić po lesie i szukać grzybów, ale też panicznie boję się pająków. Zawsze więc na takich wyprawach leśnych mam w ręce długi kij i macham nim przed sobą :D
Hahaha, to musi świetnie wyglądać! :D
Na szczęście w lesie nie ma tłumów, prawie nikt nie widzi :D Ale odkąd kiedyś wlazłam w taką pajęczynę, nie ruszam się bez kija ;))