Jeśli myśleliście, że w styczniu było tego sporo to… Cóż, byliście w błędzie. Nowości jest sporo, sporo i raz jeszcze sporo.

Lakier do paznokci Maybelline, Colorama 6o sekund, 293 Glitter It
Po nałożeniu go na paznokcie daje naprawdę świetny efekt i przez długi czas naprawdę chętnie po niego sięgałam. Niestety zmywanie brokatu z paznokci to prawdziwy koszmar, dlatego obecnie zrobiliśmy sobie przerwę.
Odżywka w płynie, Ados, Mr. Nail olejek z aloesem
Cudo, cudo i jeszcze raz cudo. Cudownie pachnie i świetnie odżywia paznokcie, oraz zmiękcza skórki.






Eye-liner we flamastrze Eveline, Eyelne Marker Art.
Idealny do szkicowania kresek, które potem poprawiam zwykłym eye-linerem.
Eye-liner w płynie, Eveline, Eyeliner Celebrity
Nie wiedzieć czemu, ale totalnie mi nie podpasował…
Paletka cieni Makeup Revolution, Redemption Palette Essential Mattes 2
Moje ulubione cienie, bezdyskusyjnie. Wszystkie moje ulubione kolory w jednym miejscu.
Paletka cieni, Joko, Perfect Your Look nr 305
Tej paletki używam naprzemiennie z paletką Make-Up Revolution. Najlepiej napigmentowane cienie jakie miałam, długo utrzymują się na powiece.
Cień do powiek, Makeup Revolution, Eyeshadow Eden
Myślałam, że będzie to zwykły czarny cień z metalicznym odblaskiem. W praktyce po nałożeniu na powiekę wygląda on bardziej jak ciemna zieleń z brokatem.
Cień do powiek, Makeup Revolution, Eyeshadow Touch Me
Cień do powiek, Makeup Revolution, Eyeshadow Finally
Bardzo miłe, oba dobrze napigmentowane.
Paleta kosmetyków KTN Dr Neuberger, Beayty Booklets Shopping Queen
Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Co prawda pigmentacja całkiem przyjemna, ale wszystkie cienie są maksymalnie sypkie, w efekcie czego nałożenie ich jest ogromnym wyczynem, na który brakuje mi niestety nerwów. Pudry w praktyce spisują się dużo lepiej.
Pogrubiający tusz do rzęs, Rimmel, Extra 3D Lash
Idealnie pogrubia, wydłuża i podkręca.
Tusz do rzęs, Joko, Pump Your Lashes, czarny
Kiedy zakochałam się w cieniach Joko byłam pewna, że tusz to rzęs również okaże się hitem. Niestety, po za idealnym rozdzieleniem włosków nie robi nic. Ani nie pogrubia, ani nie wydłuża. Używam go do malowania dolnej linii rzęs.
Korektor do brwi, Eveline, Art. Scenic, czarny
Bardzo żałuję, że nie zaopatrzyłam się w niego wcześniej, naprawdę. Idealnie rozczesuje i pogłębia kolor brwi.
Kredka z pisakiem do brwi, Makeup Revolution, Ultra Brow Arch&Shape, Darkes
Dopełniam nią działanie wspomnianego wyżej korektora. Z jednej strony końcówka z kredką, z drugiej końcówka z czarnym żelem/pisakiem. Świetnie się sprawdza i co najważniejsze – czerń jest idealnie czarna.
Kredka do ust, Eveline, Max Intense Colour, nr 14 Nude
Kredka do ust, Eveline, Max Intense Colour, nr 15 Red
Kiedyś miałam jakąś dziwną awersję do kosmetyków Eveline, choć nie potrafię tego w żaden logiczny sposób wytłumaczyć. Bądź co bądź obie kredki świetnie wyglądają na ustach.

Pomadka Makeup Revolution, Amazing Lipstick, Lady
Idealna czerwień, taka jaką lubię.
Pomadka Makeup Revolution, Amazing Lipstick, The One
Pierwszy raz w życiu zaopatrzyłam się w pomadkę tego koloru i żałuję, że nie zrobiłam tego szybciej. Idealny odcień na co dzień.
Pomadka Makeup Revolution, Amazing Lipstick, Divine
Pomadka Makeup Revolution, Amazing Lipstick, Chic
Przeliczyłam się, niestety, nie moje kolory. Wypróbowane raz i leżą. Chce ktoś?




Puder sypki, Joko, Matt Your Face nr 21
Efekt na twarzy świetny, ale naprawdę nie mogę znieść tego, że przy otwieraniu połowa pudru się wysypuje. Nie wiem, czy to ja trafiłam na jakieś felerne opakowanie, czy tak to właśnie wygląda…
Róż do policzków, Makeup Revolution, Powder Blush, Treat
Niestety, nie trafiłam w swój odcień.
Podkład rozświetlający, AA, Make Up Lumi, 103 Light Beige
Tak, jak do niedawna zakochana byłam w podkładzie rozświetlającym Lirene, tak teraz podkład AA jest moim hitem. Idealne krycie, świetnie się rozprowadza, kolor dopasowany. Nie chcę niczego więcej.
Podkład, Joko, Cashmere Finish, J152 Beige
Podkład 5 w 1, Eveline, nr 2
Oba oddałam mojej mamie, bo okazały się być dla mnie zdecydowanie zbyt ciemne.
Podkład kryjący w sztywcie, Max Factor, Pan Stick, nr 12 True Beige
Ten podkład pierwszy raz miałam w ręce jeszcze przed urodzeniem Kuby i pamiętam, że byłam nim zachwycona. Teraz też dobrze się sprawuje, ale nie wygrywa z podkładem od AA.

Kosmetyki Floslek, seria naczynkow: peeling enzymatyczny, żel-maseczka, żel-krem.
Podobnie jak z serią naczynkową AA, tak z tą samą linią kosmetyków Floslek nie mogłabym się rozstać. Wszystkie idealnie się dopełniają.


I choć co prawda nie jest to część kosmetyczna, taki strój kąpielowy. Niestety, nie pokażę Wam się w nim, dopóki nie pokonam swoich kompleksów. ;)





Ja nie mogę, ile tego! Czekam na jakiś makijaż :)))))
Przepraszam :D :D :D
Jak sama widzisz… Jest za co. :D